Karol Stefańczyk, 24.07.2010 / foto: materiały prasowe

TAGI: klaxons

Kosmiczny kot Klaxons

Wiemy już, do kogo należy tajemniczy kot z okładki najnowszego albumu Klaxons.

Basista i wokalista Jamie Reynolds zdradził portalowi NME, że zwierzę, ubrane na okładce w pomarańczowy kostium astronauty, jest jego.

- Dostałem go na Boże Narodzenie dwa lata temu - ujawnił Reynolds. - Wabi się "Orphee" [od francuskiego filmu z 1949 roku - przyp. red.], ale ja wołam na niego po prostu "Boy", ponieważ jakoś dziwnie krzyczałoby się jego imię przed domem.

Basista dodał, że kot jest na co dzień wielkim fanem twórczości Klaxons. - Jest zaangażowany w naszą muzykę. Dostaję od mamy telefony, że wszystkie nagrania docierają do jego uszu. Podobno bardzo się rozluźnił i korzysta z większej przestrzeni na łóżku niż kiedyś. To, czy na okładce znajdzie się jego pysk, mało go obchodzi, bo zrobił już swoje - musiałem go zabrać na sesję zdjęciową. Ah, i kocha przygody, tak jak kot Tomka Sawyera.

A oto i słynny kot.