
Artur Rawicz, 12.08.2010 / foto: Artur Rawicz / mfk.com.pl
Nergal: Chrześcijaństwo to nic innego, jak zardzewiała i archaiczna budowla, która lada moment zwyczajnie się zawali
Lider Behemotha o spekulacjach dotyczących jego stanu duchowego
W odpowiedzi na burzę medialną związaną ze zmianą stanu duchowego Nergala, pierwszy i ostatni raz wypowiada się sam zainteresowany:
„Nigdy bym nie przypuszczał, ze moja choroba może się stać dla pewnych osób pretekstem do prowadzenia swojej własnej krucjaty. Głosy o tym, że moja obecna sytuacja może mnie rzekomo zbliżyć do Boga, sprawić, że odrzucę swoje ideały i ugnę kark przed jedynym słusznym w tym kraju światopoglądem, nie tylko zaskoczyły mnie, ale i przeraziły.
To typowy przykład cynicznego wykorzystywania cudzego nieszczęścia dla zbijania dodatkowego kapitału dla swoich własnych poglądów. Zachorował, na pewno nawróci się, odkryje, ze religia chrześcijańska, z którą tak zajadle walczy, stanie się mu bliska… Stop! Dlaczego choroba miałaby w jakikolwiek sposób zmienić moją optykę?
Owszem, to dla mnie trudny czas i trudno mi uniknąć myśli o tym, co ostateczne, ale pomysł, że pod wpływem cierpienia zmienię moje poglądy, priorytety i wartości brzmi tak, jakby ktoś uznał, że nie moje ciało, a moja głowa była zaatakowana przez chorobę. Sugestie jakobym miał lub mógł się nawrócić są wiec zwyczajnie śmieszne...bo niby ku czemu?
Ostatecznie znam dość dobrze - i to nie tylko w literackim wydaniu - chrześcijańską mitologię i nie znajduję tam nic dobrego, kreatywnego czy pięknego. Czytałem lepsze książki niż Biblia, czytałem tez mądrzejsze. Wojna, krew, szantaż, gwałty, kazirodztwo, pedofilia, zoofilia, kolaboracja, zdrada... zło wyziera z każdej strony.
Ktoś przyjdzie i powie, że nie rozumiem przesłania Biblii, a ja mu odpowiem, ze to on nie rozumie, iż chrześcijaństwo to nic innego, jak zardzewiała i archaiczna budowla, która lada moment zwyczajnie się zawali, a trwa wciąż tylko dlatego, ze istnieją naiwni, którzy, niczym owce, ślepo podążają za głosem swoich pasterzy. Bez pytań, bez zastanowienia, z mojej perspektywy nie do żadnej ziemi obiecanej, a na intelektualną rzeź. Dlatego też tym wszystkim, którzy w mojej chorobie wietrzą szanse dla złamania moich wartości, a więc i mnie samego, odpowiadam po raz pierwszy i ostatni i wyjątkowo krótko: po moim trupie!”
„Nigdy bym nie przypuszczał, ze moja choroba może się stać dla pewnych osób pretekstem do prowadzenia swojej własnej krucjaty. Głosy o tym, że moja obecna sytuacja może mnie rzekomo zbliżyć do Boga, sprawić, że odrzucę swoje ideały i ugnę kark przed jedynym słusznym w tym kraju światopoglądem, nie tylko zaskoczyły mnie, ale i przeraziły.
To typowy przykład cynicznego wykorzystywania cudzego nieszczęścia dla zbijania dodatkowego kapitału dla swoich własnych poglądów. Zachorował, na pewno nawróci się, odkryje, ze religia chrześcijańska, z którą tak zajadle walczy, stanie się mu bliska… Stop! Dlaczego choroba miałaby w jakikolwiek sposób zmienić moją optykę?
Owszem, to dla mnie trudny czas i trudno mi uniknąć myśli o tym, co ostateczne, ale pomysł, że pod wpływem cierpienia zmienię moje poglądy, priorytety i wartości brzmi tak, jakby ktoś uznał, że nie moje ciało, a moja głowa była zaatakowana przez chorobę. Sugestie jakobym miał lub mógł się nawrócić są wiec zwyczajnie śmieszne...bo niby ku czemu?
Ostatecznie znam dość dobrze - i to nie tylko w literackim wydaniu - chrześcijańską mitologię i nie znajduję tam nic dobrego, kreatywnego czy pięknego. Czytałem lepsze książki niż Biblia, czytałem tez mądrzejsze. Wojna, krew, szantaż, gwałty, kazirodztwo, pedofilia, zoofilia, kolaboracja, zdrada... zło wyziera z każdej strony.
Ktoś przyjdzie i powie, że nie rozumiem przesłania Biblii, a ja mu odpowiem, ze to on nie rozumie, iż chrześcijaństwo to nic innego, jak zardzewiała i archaiczna budowla, która lada moment zwyczajnie się zawali, a trwa wciąż tylko dlatego, ze istnieją naiwni, którzy, niczym owce, ślepo podążają za głosem swoich pasterzy. Bez pytań, bez zastanowienia, z mojej perspektywy nie do żadnej ziemi obiecanej, a na intelektualną rzeź. Dlatego też tym wszystkim, którzy w mojej chorobie wietrzą szanse dla złamania moich wartości, a więc i mnie samego, odpowiadam po raz pierwszy i ostatni i wyjątkowo krótko: po moim trupie!”
- DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
News
- Katy Perry i Russell Brand się zaręczyli
- Behemoth święci sukces na Wyspach
- Behemotha z Lady Gagą [Posłuchaj!]
- Behemoth we wrześniu w Stodole
- Behemoth w Stodole - bilety już w sprzedaży
- My Riot udostępnił kolejny utwór z nadchodzącej płyty
- CGM.pl też jest zły...
- Są tańsze bilety na Open Mind Festival w Szczytnie
- Wejściówki na Behemotha rozdane
- Behemoth i trzy supporty
- Behemoth wciąż na czele
- Behemoth: dziś premiera 9-tego albumu
- Behemoth przedstawia
- Limitowa edycja DVD Behemotha
Video
- BEHEMOTH - "Lucifer"
- BEHEMOTH - "Lucifer" - making of
- 1 NA 1: Artur Rawicz vs Nergal - część 2
- 1 NA 1: Artur Rawicz vs Nergal - część 1
- 1 NA 2: Artur Rawicz vs Vesania
- BEHEMOTH - "Alas, Lord Is Upon Me" (wersa bez cenzury)
- 1 NA 3: Artur Rawicz vs Arka Szatana, czyli Nergal, Czesław i Titus
- Nergal o Dodzie: "To jest cudowna dziewczyna" (cz 6)
- Nergal: "Nienawidzę słowa oryginalność" (część 5)
- Nergal: "Jestem prawdziwy na scenie i poza nią" (część 4)
Foto
- MY RIOT - Stodoła - Warszawa - 20/11/11 (foto: Artur Rawicz / mfk.com.pl)
- BEHEMOTH - Stodoła - Warszawa - 21.10.2011 (Foto: A. Rożej)
- SONISPHERE FESTVIAL: Metallica, Antrax, Behemoth - Warszawa - 16.06.2010 (Foto: P. Tarasewicz)
- BEHEMOTH - Stodoła - Warszawa - 25.09.09 (foto: Artur Rawicz / mfk.com.pl)























