Karol Stefańczyk, 16.09.2010 / foto: materiały prasowe

TAGI: Kelis

Kelis wieszczy upadek kultury

Zdaniem wokalistki takie dziedziny kultury jak film, muzyka czy sztuka przeżywają obecnie kryzys.

- Każdy tak bardzo stara się być wyjątkowy, że powoli staje się to sztuczne i nienaturalne. Ciężko jest mi to docenić - przyznała Kelis w rozmowie z "The Guardian". - Horyzonty każdego stają się coraz węższe. W rezultacie wszystko - film, muzyka, sztuka - pogrąża się w coraz większej głupocie. Oczywiście są rzeczy znakomite, ale niezbyt często można na nie trafić.

Wokalistka przypomina, iż jej debiutancki singiel, "Caught Out There", "ustawił całe jej życie". - W przemyśle muzycznym wyrobiłam sobie odpowiednią opinię, ponieważ nic tak naprawdę mnie obchodziło. Ludzie wzięli moją rezerwę za przejaw jędzowatości. Biznes powie ci dokładne to, co chcesz usłyszeć. Będzie kłamał prosto w twarz.

- Wydaje mi się, że wraz ze mną pojawiło się nieco szczerości w muzyce. Zdaję sobie sprawę, iż istnieją ładniejsze laski, lepsi tancerze i ludzie, którzy mogą lepiej śpiewać ode mnie. Ale to, że jestem sobą, sprawia, że gra jest warta świeczki. Nie uważam siebie za najlepszą osobę w danej profesji. Po prostu nie ma nikogo takiego jak ja - i tak to działa - dodała była żona Nasa.