Karol Stefańczyk, 04.10.2010 / foto: materiały prasowe

TAGI: ice cube, Common

Ice Cube i Common w jednym filmie?

Ice Cube potwierdził, iż otrzymał ze strony Commona propozycję wystąpienia w jednym filmie.

Współpraca panów jest o tyle zaskakująca, że w przeszłości stosunki między nimi nie układały się za dobrze. Gdy w 1994 roku ukazał się kultowy utwór Commona "I Used To Love H.E.R." - w którym raper przedstawia hip-hop jako kobietę, która z czułej i kochającej dziewczyny (symbol muzyki ze Wschodniego Wybrzeża) stała się łatwą panienką prowadzącą rozwiązłe życie (Zachodnie Wybrzeże) - Ice Cube zareagował ostro: poprosił o pomoc kolegę WC i wspólnie stworzyli jadowite "Westside Slaughterhouse". To z kolei zaowocowało ripostą muzyka z Chicago, który pod bit Pete'a Rocka nagrał "The Bitch In Yoo".

W pewnym momencie sytuacja między raperami była tak napięta, iż konieczna okazała się interwencja duchowego przywódcy Afroamerykanów, Louisa Farrakhana. To w głównej mierze dzięki niemu udało się załagodzić konflikt, który - być może - przybrałby takie rozmiary jak ten 2Paca i Notoriousa B.I.G.

Dziś Cube i Common nie żywią do siebie żadnej urazy. Przeciwnie, między artystami panuje coś na kształt życzliwości - na tyle ciepłej, iż Common postanowił zaprosić swojego kolegę z Zachodniego Wybrzeża do nakręcenia wspólnie filmu.

- Od tamtego czasu nie mam nic do Commona. Widzieliśmy się parę razy, wszystko gra, tak jakby nic się nie stało. Chętnie zrobię z nim ten film.

I Commonowi, i Ice Cube'owi sztuka aktorska nie jest obca. Cube pojawił się w takich produkcjach jak "Boyz N Tha Hood", "Friday" czy "Barbershop". Z kolei rapera z Chicago mogliśmy ujrzeć w m.in. "Smokin' Aces", "American Gangster" oraz "Terminator Salvation".