Karol Stefańczyk, 11.11.2010 / foto: materiały prasowe

TAGI: My Chemical Romance

Zniszczeni My Chemical Romance

Wokalista My Chemical Romance przyznał, iż decyzja o powtórnym zarejestrowaniu materiału na nowy album sprawiła mu wiele bólu.

Zespół postanowił odrzucić około dwadzieścia osiem piosenek na swój nowy krążek, "Danger Days: The True Lives Of The Fabulous Killijoys".

- Czuliśmy się zniszczeni. To zniszczenie nie funkcjonowało między nami - wynikło z tego, iż koncertowaliśmy zbyt długo, byliśmy przepracowani, prześwietleni - powiedział Gerard Way w rozmowie z BBC. - Nie dysponowaliśmy nawet pozorami prawdziwego życia. Gitarzysta Frank był jedynym gościem, który miał dom, a mimo to nigdy wcześniej go nie widział. Pozostali członkowie, w tym ja, nie mieliśmy domów.

- Pierwotny materiał na nową płytę rozminął się z naszymi oczekiwaniami. Mieliśmy ambicje, by być kreatywnymi, wolnymi, rock-and-rollowymi artystami. Muzyka, którą wówczas nagraliśmy, była po prostu nudna - dodał wokalista.