Karol Stefańczyk, 02.12.2010 / foto: materiały prasowe

TAGI: robyn

Robyn ogłasza kryzys długich albumów

Zdaniem Robyn albumy zawierające od 15 do 20 piosenek nie pasują do współczesnego przemysłu muzycznego.

- Produkcja od 15 do 20 nagrań za jednym razem wiąże się z ogromną pracą, jeżeli chcesz, by wszystkie one były dobre - tłumaczy wokalistka na antenie BBC. - To przestarzały sposób obchodzenia się ze swoimi fanami i muzyką. Nie ma w tym naturalności, płynności. Potrzebny jest logiczny rozwój. Jeśli spojrzysz na to, jak przemysł się zmienia i jak ludzie konsumują muzykę, wtedy ma to sens.

W 2010 roku Robyn wcieliła swoje poglądy w życie, dzieląc wydawnictwo "Body Talk" na trzy mini-części publikowane w kilkumiesięcznych odstępach.