
Karol Stefańczyk, 17.02.2011 / foto: mat. pras.
TAGI: DJ Premier
Ulubieni producenci DJ Premiera
Legendarny beatmaker przedstawił, nieco zaskakującą, listę pięciu swoich ulubionych producentów.
Za najważniejszego producenta wszech czasów legendarny członek duetu Gang Starr uznał... Jamesa Browna.
- Sposób w jaki rządził swoim zespołem. Gdy byłem dzieckiem, tę muzykę nazywano soulem. Gdy pojawił się James Brown, została przemianowana na funk. Nie każdy mógł uprawiać ten gatunek... - zauważył Preemo w wywiadzie dla DJ Vlada.
Drugie miejsce w jego rankingu zajął już producent stricte hip-hopowy - Marley Marl.
- To idealny hip-hopowy producent. Jest dla mnie swoistym hip-hopowym odpowiednikiem Jamesa Browna. Nikt inny tego tak nie robił.
Premier docenił także popularny w latach 80. nurt electro-funku. Za jego czołowych reprezentantów uznał duet Mantronix.
- Zawsze pierwsi mieli najnowsze maszyny perkusyjne. Co więcej, najlepiej wiedzieli, jak z tych maszyn korzystać.
Dwa ostatnie miejsca zajęli Rick Rubin i Dr Dre. Wg Premiera, Rubina należy docenić za jego wkład nie tyle w rozwój robienia beatów, co udział w tworzeniu legendarnych struktur wydawniczych.
- To od niego zaczęło się Def Jam. Po drugie, to biały gość, Żyd, kocha kulturę getto i robi to z energią - stwierdził Preemo.
Z kolei w przypadku Dre Premier nie zważa na armię współpracowników, którzy za autorem albumu "The Chronic" stoją.
- Dre przypomina mi o tym, co ja robię. Robi albumy, albumy i jeszcze raz albumy. Wiem, że ma większą armię współpracowników - ale to Dre, on może to robić, wciąż, na własny rachunek.
- Sposób w jaki rządził swoim zespołem. Gdy byłem dzieckiem, tę muzykę nazywano soulem. Gdy pojawił się James Brown, została przemianowana na funk. Nie każdy mógł uprawiać ten gatunek... - zauważył Preemo w wywiadzie dla DJ Vlada.
Drugie miejsce w jego rankingu zajął już producent stricte hip-hopowy - Marley Marl.
- To idealny hip-hopowy producent. Jest dla mnie swoistym hip-hopowym odpowiednikiem Jamesa Browna. Nikt inny tego tak nie robił.
Premier docenił także popularny w latach 80. nurt electro-funku. Za jego czołowych reprezentantów uznał duet Mantronix.
- Zawsze pierwsi mieli najnowsze maszyny perkusyjne. Co więcej, najlepiej wiedzieli, jak z tych maszyn korzystać.
Dwa ostatnie miejsca zajęli Rick Rubin i Dr Dre. Wg Premiera, Rubina należy docenić za jego wkład nie tyle w rozwój robienia beatów, co udział w tworzeniu legendarnych struktur wydawniczych.
- To od niego zaczęło się Def Jam. Po drugie, to biały gość, Żyd, kocha kulturę getto i robi to z energią - stwierdził Preemo.
Z kolei w przypadku Dre Premier nie zważa na armię współpracowników, którzy za autorem albumu "The Chronic" stoją.
- Dre przypomina mi o tym, co ja robię. Robi albumy, albumy i jeszcze raz albumy. Wiem, że ma większą armię współpracowników - ale to Dre, on może to robić, wciąż, na własny rachunek.
- DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
News
- DJ Premier wybrał ulubiony album Gang Starr
- Bumpy Kunckles i DJ Premier wydadzą album
- Twista w studiu
- Posłuchaj Game'a na bicie DJ Premiera
- DJ Premier na albumie Drake'a?
- DJ Premier znów z Aguilerą
- Edo G wydaje nowy album
- Jeru The Damaja wznowi współpracę z Premierem
- DJ Premier na płycie Busty
- Naughty By Nature nagrają z DJ Premierem
- Ulubieni producenci DJ Premiera
- KRS-One i DJ Premier razem
- DJ Premier na płycie Westa i Jaya-Z?
- DJ Premier i Pete Rock razem
- DJ Premier: "Dałem Westowi jeden bit"
- Nas i DJ Premier na żywo z klasykiem














