
Artur Rawicz, 22.02.2011 / foto: materiały prasowe
TAGI: Marina, marina łuczenko, maja sablewska
Marina Łuczenko vs Maja Sablewska - kto kogo zwalnia?
Oświadczenie vs Oświadczenie
Zwykło się mawiać, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. W tym kuriozalnym przypadku zapewne idzie o coś więcej - o honor. Bo kłótnia o to, kto kogo zwalnia jest mordercza dla obu stron, ale zaszkodzi (chyba) bardziej Marinie.
Marina w miniony weekend "zwolniła" Maję Sablewską, swoją dotychczasową menadżerkę..., tak jednak, zwalnia Marinę, nie mogąc zostać zwolnioną przez jakaś debiutantkę...
"Ale wkoło jest wesoło" - taki mi się hit Perfectu przypomniał - to pewnie efekt nie tylko sobotniego koncertu w Stodole.
Marina w miniony weekend "zwolniła" Maję Sablewską, swoją dotychczasową menadżerkę..., tak jednak, zwalnia Marinę, nie mogąc zostać zwolnioną przez jakaś debiutantkę...
"Ale wkoło jest wesoło" - taki mi się hit Perfectu przypomniał - to pewnie efekt nie tylko sobotniego koncertu w Stodole.
Poniżej oświadczenie Mariny:
A tu oświadczenie Mai:
"Szanowni Państwo.
Odnosząc się do wydanego przez moją byłą klientkę Marinę Łuczenko kuriozalnego oświadczenia dot. rezygnacji ze współpracy, uprzejmie informuję, że w ostatnim czasie, wbrew naszym wspólnym ustaleniom Marina Łuczenko skupiała się niemal wyłącznie na życiu osobistym, a nie na pracy i twórczości artystycznej. Nie dotrzymała m.in. ustalonych wcześniej terminów i zobowiązań związanych z oddaniem materiału na jej debiutancką płytę, tym samym podważając mój profesjonalizm i wystawiając na szwank moją dobrą opinię w środowisku muzycznym.
Nie ukrywam, że nosiłam się z zamiarem zakończenia współpracy z Mariną Łuczenko i zaprzestania dalszego inwestowania w jej karierę, nie widząc szansy na realizację jej ambicji artystycznych i finansowych. Nie mogę też pozwolić, by ktokolwiek, a zwłaszcza debiutująca wokalistka, która dzięki mojej pracy zaistniała na scenie muzycznej, bezpodstawnie oskarżała mnie o działanie na jej niekorzyść. Dodam, że mój udział w programie X Factor w najmniejszym stopniu nie kolidował ze zobowiązaniami zawodowymi wobec Mariny Łuczenko. Jako jurorka programu X Factor jestem dumna i szczęśliwa, że zaryzykowałam i przyjęłam propozycję stacji TVN. Biorę udział w czymś, co na pewno zmieni polską scenę muzyczną. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, co usłyszałam i zobaczyłam na castingach. Nie ukrywam, że co najmniej kilka osób z programu zwróciło moją uwagę - już wiem, że czeka mnie dużo pracy. Wierzę w to, że dzięki m.in. mnie i ogromnemu wsparciu TVN polską scenę muzyczną czeka w najbliższych latach prawdziwa rewolucja.
Chciałabym być świadkiem tego, że doczekamy się w końcu Gwiazdy co najmniej europejskiego formatu. Wiem, że jest to możliwe, bo widziałam, jak zdolni i obdarzeni fantastyczną osobowością są ludzie w naszym kraju. Od kilku tygodni, wraz z moją wspólniczką, osobą dobrze znaną ze swych dokonań na rzecz polskiej branży muzycznej, znającą zasady funkcjonowania show-biznesu na rynku amerykańskim, pracujemy nad zbudowaniem firmy managerskiej. Firma będzie nowym zjawiskiem na polskim rynku muzycznym. Karierą Artysty zajmiemy się kompleksowo, a podpisana pomiędzy nim a managementem umowa będzie opierała się nie tylko na zaufaniu managera do wykonawcy, jak bywało do tej pory i co niestety zawiodło, ale także na pełnym zaufaniu Artysty wobec managera będącego gwarantem profesjonalizmu i dobrej woli, a co za tym idzie - pełnego sukcesu. Gdzie jedynym mentorem zawodowym Artysty będzie jego manager. Chcemy wprowadzić światowe standardy w pracy z Artystami, maksymalnie wykorzystując ich potencjał. Dla debiutantów praca z nami będzie furtką do prawdziwej kariery. Nie oglądając się wstecz, pełna optymizmu życzę wszystkim wielu pięknych muzycznych wrażeń.
Z wyrazami szacunku
Maja Sablewska"
No i kto tu kogo zwalnia? Bądź tu mądry i pisz wiersze...
Odnosząc się do wydanego przez moją byłą klientkę Marinę Łuczenko kuriozalnego oświadczenia dot. rezygnacji ze współpracy, uprzejmie informuję, że w ostatnim czasie, wbrew naszym wspólnym ustaleniom Marina Łuczenko skupiała się niemal wyłącznie na życiu osobistym, a nie na pracy i twórczości artystycznej. Nie dotrzymała m.in. ustalonych wcześniej terminów i zobowiązań związanych z oddaniem materiału na jej debiutancką płytę, tym samym podważając mój profesjonalizm i wystawiając na szwank moją dobrą opinię w środowisku muzycznym.
Nie ukrywam, że nosiłam się z zamiarem zakończenia współpracy z Mariną Łuczenko i zaprzestania dalszego inwestowania w jej karierę, nie widząc szansy na realizację jej ambicji artystycznych i finansowych. Nie mogę też pozwolić, by ktokolwiek, a zwłaszcza debiutująca wokalistka, która dzięki mojej pracy zaistniała na scenie muzycznej, bezpodstawnie oskarżała mnie o działanie na jej niekorzyść. Dodam, że mój udział w programie X Factor w najmniejszym stopniu nie kolidował ze zobowiązaniami zawodowymi wobec Mariny Łuczenko. Jako jurorka programu X Factor jestem dumna i szczęśliwa, że zaryzykowałam i przyjęłam propozycję stacji TVN. Biorę udział w czymś, co na pewno zmieni polską scenę muzyczną. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, co usłyszałam i zobaczyłam na castingach. Nie ukrywam, że co najmniej kilka osób z programu zwróciło moją uwagę - już wiem, że czeka mnie dużo pracy. Wierzę w to, że dzięki m.in. mnie i ogromnemu wsparciu TVN polską scenę muzyczną czeka w najbliższych latach prawdziwa rewolucja.
Chciałabym być świadkiem tego, że doczekamy się w końcu Gwiazdy co najmniej europejskiego formatu. Wiem, że jest to możliwe, bo widziałam, jak zdolni i obdarzeni fantastyczną osobowością są ludzie w naszym kraju. Od kilku tygodni, wraz z moją wspólniczką, osobą dobrze znaną ze swych dokonań na rzecz polskiej branży muzycznej, znającą zasady funkcjonowania show-biznesu na rynku amerykańskim, pracujemy nad zbudowaniem firmy managerskiej. Firma będzie nowym zjawiskiem na polskim rynku muzycznym. Karierą Artysty zajmiemy się kompleksowo, a podpisana pomiędzy nim a managementem umowa będzie opierała się nie tylko na zaufaniu managera do wykonawcy, jak bywało do tej pory i co niestety zawiodło, ale także na pełnym zaufaniu Artysty wobec managera będącego gwarantem profesjonalizmu i dobrej woli, a co za tym idzie - pełnego sukcesu. Gdzie jedynym mentorem zawodowym Artysty będzie jego manager. Chcemy wprowadzić światowe standardy w pracy z Artystami, maksymalnie wykorzystując ich potencjał. Dla debiutantów praca z nami będzie furtką do prawdziwej kariery. Nie oglądając się wstecz, pełna optymizmu życzę wszystkim wielu pięknych muzycznych wrażeń.
Z wyrazami szacunku
Maja Sablewska"
No i kto tu kogo zwalnia? Bądź tu mądry i pisz wiersze...
- DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
News
- Marina - "Lie More" - posłuchaj
- Marina zagra w Stodole
- Marina Łuczenko vs Maja Sablewska - kto kogo zwalnia?
- Maja Sablewska w X-Factor
Video
- 1 NA 1: Artur Rawicz vs Marina - część 2
- 1 NA 1: Artur Rawicz vs Marina - część 1
- MARINA - "Hard Beat"
- MARINA - "Peppermint"
- MARINA - "Glam Pop"
- MARINA - sesja fotograficzna do Cosmopolitan
- VIVA COMET - Gwiazdy na CZEROWNYM DYWANIE
- VIVA COMET 2010: komentuje Marina
- MARINA - "Glam Pop"
Foto
- VIVA COMET 2012 - gala wręczenia nagród - Hala Expo - Warszawa - 23.02.2012 (Foto: P. Tarasewicz)
- VIVA COMET 2012 - zdjęcia z (nie) czerwonego dywanu (foto: P. Tarasewicz)
- VIVA COMET 2012 - oficjalne zdjęcia
- URODZINY MTV - La Playa - Warszawa - 14.07.2011 (Foto: Piotr Tarasewicz i MTVNE)















