Karol Stefańczyk, 21.05.2011 / foto: materiały prasowe

TAGI: 30 Seconds To Mars, Jared Leto

30 Seconds To Mars podgrzewają atmosferę

Zespół stawia kolejne znaki zapytania wokół swojej przyszłości.

Pierwsze niepokojące słowa na temat przyszłości 30 Seconds To Mars padły przed kilkunastoma dniami z ust perkusisty Shannona Leto.

- Koncertujemy od dłuższego czasu. Spójrz na nas, jak my wyglądamy. Jesteśmy zmęczeni - powiedział wówczas bębniarz. Zapytany o to, czy przerwa w działalności nie przerodzi się przypadkiem w rozpad formacji, bębniarz odpowiedział: - Nie, najprawdopodobniej zawiesimy działalność na jakieś dziesięć lat.

Z podobnym pytaniem stacja MTV zwróciła się do gitarzysty Tomo Milicevica. - Nie możemy zdementować ani potwierdzić tych pogłosek - usłyszeli dziennikarze.

Z kolei wokalista Jared Leto przyznał, że chciałby nakręcić jeszcze jeden teledysk do piosenki 30 Seconds To Mars: - Wiem jednak, że wiązałoby się to z dodatkowym wysiłkiem. W końcu kręcimy klipy od jakichś 18-20 miesięcy.