Karol Stefańczyk, 23.05.2011 / foto: materiały prasowe

TAGI: led zeppelin, jimmy page, Robert Plant

"Liczyłem na nowy album Led Zeppelin"

Jason Bonham wierzył, że reaktywacja legendarnej kapeli dojdzie do skutku.

Jason - syn zmarłego 31 lat temu Johna Bonhama, perkusisty Led Zeppelin - zasiadł za bębnami podczas ostatniego wspólnego koncertu Jimmy'ego Page'a, Roberta Planta i Johna Paula Jonesa w Londynie w 2007 r.

- Łudziłem się, że nagramy album, że wydamy go. Co prawda nie liczyłem, że dojdzie do tego pod szyldem Led Zeppelin, ale mimo wszystko miałem nadzieję na wspólne nagrania z Jimmym i Johnem Paulem - powiedział perkusista "Pittsburgh Post-Gazette".

Bonham nie wspomniał o Plancie, bowiem dobrze wiedział, że wokalista nigdy nie zgodzi się na reaktywację. Wiedzieli o tym także Page i Jones, o czym poświadczają niedawne wypowiedzi Stevena Tylera, lidera Aerosmith, którego rzekomo namawiano do zastąpienia Roberta w zespole.

- Jednak na początku 2008 roku cały pomysł upadł. Trudno było mi się z tym pogodzić. Tamten koncert Led Zeppelin był prawdopodobnie moim koncertem życia - dodał Bonham.