Karol Stefańczyk, 18.08.2011 / foto: materiały prasowe

TAGI: Michael Jackson, KISS, Gene Simmons

Kiss jednak nie zagrają dla Jacksona

Protesty fanów zrobiły swoje.

Wczoraj informowaliśmy Was o udziale Kiss w wielkim koncercie w hołdzie Michaelowi Jacksonowi, który odbędzie się 8 października na stadionie Millennium w Cardiff. Jednocześnie wyrażaliśmy swoje zdziwienie z obecności zespołu w kontekście ubiegłorocznych wypowiedzi basisty Gene'a Simmonsa. Muzyk przyznał wówczas, że jest przekonany co do oskarżeń o pedofilię, stawianych zmarłemu w 2009 r. Królowi Popu.

- Bez względu na to, jak miłe wspomnienia mam z Michaelem, po głowie chodzą mi cały czas stawiane mu zarzuty o pedofilię, jeden za drugim... One zawsze wypływały ze strony dzieci, chłopców w wieku 10-14 lat; nigdy dziewczyn, w tym wieku lub starszych, nigdy też dojrzałych mężczyzn - mówił wówczas Simmons.

Jak się okazuje, informacja o włączeniu Kiss do line-upu wprost zszokowała fanów i wywołała falę protestów. Naciski okazały się na tyle silne, że organizatorzy - firma Global Events Live - postanowiła wycofać formację.

- W takiej sytuacji zgadzamy się w pełni [z głosami fanów]. Choć Kiss był grupą, którą Michael niezwykle szanował, nie pozostaje nam nic innego, jak odwołać nasze zaproszenie - tłumaczy przedstawiciel GEL.