
Karol Stefańczyk, 10.10.2011 / foto: materiały prasowe
TAGI: Christina Aguilera, Michael Jackson, Beyonce, Jennifer Hudson, Ne-Yo, Jackson 5, cee lo green, Smokey Robinson
Gwiazdy zagrały dla Jacksona
W Cardiff odbył się koncert w hołdzie Michaelowi Jacksonowi.
W sobotni wieczór na scenie Millennium Stadium w stolicy Walii pojawiły się znane postaci świata muzyki i członkowie rodziny Jacksona. Impreza "Michael Forever" od samego początku budziła wielkie kontrowersje, jej termin bowiem zbiegał się z procesem prywatnego lekarza Króla Popu, Conrada Murraya, oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci gwiazdora. To właśnie dlatego bracia Michaela, Jermaine i Randy, i siostra Janet nazwali koncert "nieodpowiednim" i "nie w porę". Idei eventu bronił ze sceny Ne-Yo, który na "Michael Forever" zaprezentował własną wersję "Billie Jean".
- Tu nie chodzi o kontrowersję. Tu nie chodzi o proces. Nie o jego śmierć. Tu chodzi o świętowanie jego życia i muzyki - mówił wokalista.
Publiczność zebrana na stadionie w Cardiff najwyraźniej zrozumiała apel Ne-Yo, bo z tłumu nie zabrzmiały żadne potępieńcze hasła pod adresem dr. Murraya, a dało się słyszeć jedynie radość z dorobku Jacko. Szczególny aplauz wywołała kooperacja brytyjskiego boysbandu JLS z trzema członkami Jackson 5 - Marlonem, Tito i Jackie'em; panowie wykonali wspólnie "Blame It On The Boogie".
Po ponad dwudziestu latach za mikrofon chwyciła siostra Jacksona, La Toya.
- Nigdy nie będzie kolejnego tak magicznego momentu, gdy można świętować twórczość Michaela wraz z jego fanami - powiedziała.
Za pośrednictwem satelity pokazano występ Beyonce, która wykonała piosenkę Jackson 5, "I Wanna Be Where You Are". Piosenkarka powiedziała publiczności w Cardiff, że jest to pierwszy utwór, który wykonała ze swoją dawną grupą - Destiny's Child.
Na scenie wystąpili ponadto m.in. Christina Aguilera, Smokey Robinson, Leona Lewis, Jennifer Hudson i Cee Lo Green.
- Tu nie chodzi o kontrowersję. Tu nie chodzi o proces. Nie o jego śmierć. Tu chodzi o świętowanie jego życia i muzyki - mówił wokalista.
Publiczność zebrana na stadionie w Cardiff najwyraźniej zrozumiała apel Ne-Yo, bo z tłumu nie zabrzmiały żadne potępieńcze hasła pod adresem dr. Murraya, a dało się słyszeć jedynie radość z dorobku Jacko. Szczególny aplauz wywołała kooperacja brytyjskiego boysbandu JLS z trzema członkami Jackson 5 - Marlonem, Tito i Jackie'em; panowie wykonali wspólnie "Blame It On The Boogie".
Po ponad dwudziestu latach za mikrofon chwyciła siostra Jacksona, La Toya.
- Nigdy nie będzie kolejnego tak magicznego momentu, gdy można świętować twórczość Michaela wraz z jego fanami - powiedziała.
Za pośrednictwem satelity pokazano występ Beyonce, która wykonała piosenkę Jackson 5, "I Wanna Be Where You Are". Piosenkarka powiedziała publiczności w Cardiff, że jest to pierwszy utwór, który wykonała ze swoją dawną grupą - Destiny's Child.
Na scenie wystąpili ponadto m.in. Christina Aguilera, Smokey Robinson, Leona Lewis, Jennifer Hudson i Cee Lo Green.
- DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
News
- Christina Aguilera odwołuje trasę
- Nowy film o Jacksonie
- 5 milionów dolarów za zdjęcia Jacksona
- Nominacje do BET Awards 2010
- Członek Kiss twierdzi, że Jackson molestował
- Beyonce w reklamie
- Beyonce i Lady Gaga w duecie?
- Jackson rozsprzedawany
- Akt małżeństwa Jacksona sprzedany na aukcji
- Opóźniona Christina Aguilera
- Beyoncé robi sobie przerwe
- Koniec śledztwa!
- Szczegóły nowej Christiny Aguilery
- Nowa Christina Aguilera
- U2 komentuje śmierć Jacksona
- "Thriller" skarbem narodowym Amerykanów
- Christina Aguilera z Britney Spears
- Beyonce i Jay-Z zmieniają nazwiska
- Beyoncé zagra na Grammy
- "Billie Jean" na harmoszkę [video]


























