KS, 28.11.2011 / foto: mat. pras.

TAGI: cher, nicki minaj

Nicki Minaj nie obraziła Cher

Między Nicki Minaj a Cher wywiązała się na Twitterze mała kłótnia. Ostatecznie panie doszły do porozumienia.

Poszło o wersy Minaj z utworu "Did It On 'Em". W piosence padają m.in. następujące słowa: "If you could turn back time - Cher / You used to be here but now you gone - Nair". Pierwsza część jest nawiązaniem do hitu Cher z 1989 roku, natomiast Nair to krem do depilacji włosów.

W gruncie rzeczy wersy te odnosiły się do rapowej rywalki Minaj,  Lil Kim, i jej dawnej popularności, jednak, jak pokazują wpisy na Twitterze, również sama Cher początkowo potraktowała ten fragment jako atak na siebie.



Gdy jeden z fanów wokalistki zwrócił uwagę na powyższe słowa, ta odpisała na Twitterze: "Widziałam już niejedną osobę, która kiedyś błyszczała, a dziś jest zapomniana. To nic wielkiego!".

Na powyższy wpis bardzo nerwowo zareagował chłopak Minaj, Scaff Beezy: "Cher, posłuchaj lepiej tego fragmentu, zanim zaczniesz pisać głupoty... Czy wiesz w ogóle, czym jest metafora w rapie?!".

Do całej dyskusji włączyła się sama Minaj: "Cher, przestań".

Ostatecznie Cher zdała sobie sprawę, że w wersach Nicki nie ma nic obraźliwego. "Macie rację! Popełniłam błąd!", napisała po jakimś czasie. "Ktoś powiedział, że zostałam tam zdissowana... W przeszłości wielokrotnie spotykała mnie taka sytuacja, więc zamiast przesłuchać ten utwór, po prostu włączyła się we mnie reakcja obronna. Powinnam się lepiej zachować!".