cgm.pl, 14.08.2017 / foto: Instagram

TAGI:

Rihanna nie chce pracować z Diplo? Producent cytuje jej wypowiedzi, wokalistka komentuje

Diplo bezskutecznie próbuje zaprosić Rihannę na płytę.

Rihanna niejednokrotnie pokazywała, że wyżej ceni sobie szczerość niż dyplomację, odmawiając udziału w piosenkach, które z różnych powodów jej nie odpowiadały. Jednym z artystów usiłujących bezskutecznie namówić pochodzącą z Barbadosu wokalistkę jest Diplo, członek kolektywu Major Lazer. Producent i DJ zdradził swego czasu, że gigantyczny hit Major Lazer i DJ-a Snake'a "Lean On" (ponad dwa miliardy wyświetleń na YouTube) powstał z myślą o Rihannie i dopiero kiedy artystka odmówiła, do nagrania zaproszono Dunkę MØ.

W najnowszym wywiadzie udzielonym "GQ" Diplo wraca do tej sytuacji wspominając: - Włączyłem jej "Lean On", a ona stwierdziła, że nie nagrywa muzyki house. Zakryłem wtedy twarz z zażenowania. O samej Rihannie artysta mówi: - Chcę ją w kawałku Major Lazer. Ona jest jedną z tych, której nie możemy namówić do współpracy. Wydaje mi się, że zanim stracimy cierpliwość, to Rihanna pojawi się w naszej piosence. Jeśli tak się nie stanie, to mam to gdzieś.



W rozmowie z "GQ" Diplo zdradził jeszcze jedną nieprzyjemną uwagę, którą usłyszał od Rihanny. Członek Major Lazer opowiedział historię o spotkaniu w większej grupie artystów, wśród których oprócz niego i Rihanny był m.in. Future. Raper miał zagrać Rihannie około 700 piosenek, Diplo tylko jedną. - To była czwarta nad ranem. Powiedziałem, że nie wyjadę, dopóki nie pozwoli mi zagrać piosenki - wspomina Diplo. - W końcu ją zagrałem, a ona powiedziała, że to "brzmi jak reggae grane na lotnisku". Pomyślałem: "zaraz się zabiję" - śmieje się Diplo.

Rihanna również skomentowała wywiad ze śmiechem. Artystka opublikowała na Instagramie screen swojej wypowiedzi posługując się lotniskową analogią. - #strefawolnocłowa. Mój błąd Diplo - czytamy na jej profilu.