Łukasz Codziennik, 23.01.2010 / foto: materiały prasowe

TAGI: u2, Bono

Kto nienawidzi Bono?

Na przykład Brytyjczycy...

Przynajmniej tak twierdzi przyjaciel zespołu, producent Brian Eno. Sądzi on, że taki stan rzeczy spowodowany jest angażowaniem się Irlandczyka w sprawy międzynarodowej polityki. - Na Wyspach wychylanie się poza swój zawód uznawane jest za zbrodnię - wyjaśnia. Dodał także, że w w takich Włoszech nie mieliby z tym problemu. Wręcz Bono byłby osobą powszechnie lubianą.