
Artur Rawicz, 08.03.2010 / foto: materiały prasowe
TAGI: Adam Pierończyk Quartet, Anthony Cox
Najnowsza płyta Adam Pierończyk Quartet: El Buscador w polskiej dystrybucji
Gość specjalny: Anthony Cox
El Buscador – poszukiwacz, odkrywca, także nazwa przeglądarki internetowej. Nieprzypadkowo nagrania zebrane na tej płycie zostały tak właśnie zatytułowane. Adam Pierończyk stale podróżuje przez różne kultury. Słuchanie Adama Pierończyka jest zawsze przeżyciem na długo pozostającym w pamięci. Należy on do muzyków, którzy potrafią wprawdzie w pełni oddać się graniu, jednocześnie jednak koncentrują się nad sensem każdego pojedynczego dźwięku. El Buscador – w muzyce takiej, jak ta, już sam dobór muzyków staje się aspektem "kompozycji". Adam Pierończyk pracuje w najróżniejszych składach z polskimi, niemieckimi i amerykańskimi muzykami których dobiera zawsze świadomie i celowo.
Kiedy w 2005 roku na festiwalu Leipziger Jazztage otrzymał carte blanche dla realizacji projektu w ustalonym przez siebie składzie, wybrał jako basistę Amerykanina Anthony’ego Coxa. Z inicjatywy tego muzyka doszło następnie do ponownego spotkania, na które Adam Pierończyk zaprosił australijskiego puzonistę Adriana Mearsa i polskiego perkusistę Krzysztofa Dziedzica. Pełne i ciepłe brzmienie Adriana Mearsa można było już usłyszeć w granych z Adamem Pierończykiem utworach zespołu "East West Wind". Krzysztof Dziedzic natomiast pokazał się w Adam Pierończyk Trio jako perkusista, który doskonale czuje, na czym polega związek między zwartością kompozycyjną a rytmiczno-brzmieniową złożonością.
Adam Pierończyk Quartet wyróżnia się intuicyjnym współgraniem, taneczną stylistyką i akcentowaniem melodii, które przewijają się przez kolejne improwizacje. Miejscami zdarzają się wypady w brzmienia abstrakcyjne (nie tylko, ale między innymi dzięki indywidualnemu stylowi gry Adriana Mearsa na didgeridoo), a intensywność jazzu zlewa się ze wstawkami etnicznymi… Także Pierończykowi i Coxowi chodzi przy podobnym zestawie instrumentów o jazzowy "drive" i poszukiwanie nowych obszarów wolności. Ich muzyka nie nabiera przy tym klimatu retro, lecz integruje w ramach własnego brzmienia niejedno z tego, co wydarzyło się w muzyce jazzowej od czasów Johna Coltrane’a.
Tytuły utworów tego albumu oddają często, choć bynajmniej nie zawsze, ich "treść", nastrój, styl i charakter, … odwołują się – czasem w nieco zakodowanej formie – do pewnych aspektów czy anegdot, dzięki którym można lepiej zrozumieć muzykę Adama Pierończyka niż poprzez analizę lub opis poszczególnych nagrań.
Skojarzenia, duchowe pokrewieństwa, gry myślowe. Punkty lub też nawet alikwoty w muzyce, która otwiera się przed nami dzięki swemu zmysłowemu bogactwu i być może wcale nie wymagają tytułów...
Ivolginskij Dacan
The Bushido Code
Tranquil Prestidigitator
Copernicus
Andalusian Garden Bel Canto
If I Ever Saw The Seashore, I Believe I’d Die Of Joy
Muniak & Pierończyk – Best Bakers In Town
The Storks Of Marrakech.
Płyta została wydana w styczniu 2010 roku przez niemiecką wytwórnię Jazzwerkstatt, dystrybucja polska GIGI Distribution, sklep internetowy www.gigicd.com
Kiedy w 2005 roku na festiwalu Leipziger Jazztage otrzymał carte blanche dla realizacji projektu w ustalonym przez siebie składzie, wybrał jako basistę Amerykanina Anthony’ego Coxa. Z inicjatywy tego muzyka doszło następnie do ponownego spotkania, na które Adam Pierończyk zaprosił australijskiego puzonistę Adriana Mearsa i polskiego perkusistę Krzysztofa Dziedzica. Pełne i ciepłe brzmienie Adriana Mearsa można było już usłyszeć w granych z Adamem Pierończykiem utworach zespołu "East West Wind". Krzysztof Dziedzic natomiast pokazał się w Adam Pierończyk Trio jako perkusista, który doskonale czuje, na czym polega związek między zwartością kompozycyjną a rytmiczno-brzmieniową złożonością.
Adam Pierończyk Quartet wyróżnia się intuicyjnym współgraniem, taneczną stylistyką i akcentowaniem melodii, które przewijają się przez kolejne improwizacje. Miejscami zdarzają się wypady w brzmienia abstrakcyjne (nie tylko, ale między innymi dzięki indywidualnemu stylowi gry Adriana Mearsa na didgeridoo), a intensywność jazzu zlewa się ze wstawkami etnicznymi… Także Pierończykowi i Coxowi chodzi przy podobnym zestawie instrumentów o jazzowy "drive" i poszukiwanie nowych obszarów wolności. Ich muzyka nie nabiera przy tym klimatu retro, lecz integruje w ramach własnego brzmienia niejedno z tego, co wydarzyło się w muzyce jazzowej od czasów Johna Coltrane’a.
Tytuły utworów tego albumu oddają często, choć bynajmniej nie zawsze, ich "treść", nastrój, styl i charakter, … odwołują się – czasem w nieco zakodowanej formie – do pewnych aspektów czy anegdot, dzięki którym można lepiej zrozumieć muzykę Adama Pierończyka niż poprzez analizę lub opis poszczególnych nagrań.
Skojarzenia, duchowe pokrewieństwa, gry myślowe. Punkty lub też nawet alikwoty w muzyce, która otwiera się przed nami dzięki swemu zmysłowemu bogactwu i być może wcale nie wymagają tytułów...
Ivolginskij Dacan
The Bushido Code
Tranquil Prestidigitator
Copernicus
Andalusian Garden Bel Canto
If I Ever Saw The Seashore, I Believe I’d Die Of Joy
Muniak & Pierończyk – Best Bakers In Town
The Storks Of Marrakech.
Płyta została wydana w styczniu 2010 roku przez niemiecką wytwórnię Jazzwerkstatt, dystrybucja polska GIGI Distribution, sklep internetowy www.gigicd.com
- DODAJ SWÓJ KOMENTARZ





















