Artur Rawicz, 19.05.2010 / foto: materiały prasowe

TAGI: kumka olik

Kumka Olik - "Podobno nie ma już Francji"

Zbliża się premiera drugiego albumu formacji z Mogilna

Kumka Olik to jedna z najciekawszych (i budzących spore kontrowersje) młodych grup muzycznych w Polsce. Przez krytyków i publiczność uznana została za najważniejszy polski debiut roku 2009. 28 maja 2010 ukaże się druga płyta zatytułowana "Podobno nie ma już Francji".



Zespół powstał w 2007 roku, założony w wielkopolskim Mogilnie przez - nastoletniego wówczas - Mateusza Holaka. Szerszemu gronu słuchaczy grupa zaprezentowała się po raz pierwszy podczas koncertu "Debiuty 2007" na festiwalu w Opolu. Zaledwie kilkanaście dni później młodzi muzycy stanęli na małej scenie festiwalu w Jarocinie, ostatecznie zdobywając jedną z głównych nagród festiwalu. Dopełnieniem pasma sukcesów była obecność na płycie Minimax skompilowanej przez Piotra Kaczkowskiego.

Debiutancki album Kumka Olik "Jedynka" zarejestrowany pod okiem Tomka Bonarowskiego ukazał się w lutym 2009 rokunakładem Universal Music Polska. Bardzo dobrze przyjętą przez krytykę i publiczność płytę promowały single Zaspane poniedziałki, Grzeczne dziewczynki oraz Być na nie. Piosenki z płyty grane były w najważniejszych stacjach radiowych w całym kraju. W tym samym roku zespół zagrał niemal sto koncertów, w tym między innymi bardzo dobrze przyjęty występ na Open’er Festival 2009, Off Festival 2009, Jarocin 2009 oraz wiele innych. Przełom 2009 oraz 2010 roku przyniósł szereg wyróżnień – m.in."Debiut roku" Onet.pl,  "Nadzieja roku" magazynu Teraz Rock oraz "Najważniejszy młody zespół" portalu Plejada.pl. "Jedynka" nominowana była również do Fryderyka w kategorii Nowa Twarz Fonografii.

Jesienią 2009 zespół przygotował materiał na drugą płytę długogrającą. Zarejestrowany ponownie pod okiem Tomka Bonarowskiego w lutym 2010 materiał zatytułowany "Podobno nie ma już Francji" ukazuje się 28 maja 2010. Muzyka zespołu ewoluowała - pojawiły się w niej ślady amerykańskiego folku i muzyki elektronicznej, pojawiły się przestrzenie i bogate harmonie, nie tracąc przy tym energii debiutu. Na uwagę zasługuje znakomita produkcja i brzmienie płyty. Tytuł płyty nawiązuje do piosenki " Może właśnie Sybilla" Madame - jednego z najważniejszych zespołów lat 80 w polskiej muzyce.