Karol Stefańczyk, 30.06.2010 / foto: materiały prasowe

TAGI: Slipknot

Co ze Slipknotem?

Po śmierci basisty Paula Graya działalność zespołu stanęła pod znakiem zapytania.

W rozmowie zamieszczonej na stronie SonisphereFestivals.com członek Slipknot, Jim Root, powiedział: - Śmierć Graya [zmarł z przedawkowania - przyp. red.] to wstrząsająca rzecz, z którą musimy się zmierzyć, zanim przejdziemy do rozmów na temat przyszłości zespołu. Na ten moment w ogóle o tym nie myślimy.

- Póki co trwa żałoba. Musimy zmierzyć się z faktem, że umarł nasz brat. A jest to bardzo trudne do przyswojenia, na tyle, że czasami nie potrafię w tę śmierć uwierzyć - dodał muzyk.

Jeżeli Slipknot kiedykolwiek wróci do grania, stanie się to najwcześniej za dwa lata, uważa Root. Związane jest to nie tylko ze śmiercią Graya, ale także z tym, że Corey Taylor, frontman kapeli, pracuje obecnie nad swoim pobocznym projektem Stone Sour.