Karol Stefańczyk, 08.07.2010 / foto: materiały prasowe

TAGI: massive attack

Massive Attack bez pośpiechu

Grupa jest szczęśliwa z tego, że nikt nie dyktuje jej tempa podczas prac nad wydawnictwami.

Patrząc na daty premier kolejnych albumów Massive Attack trudno nie ulec wrażeniu, że zespół ten nie jest zbytnio szczodry w obdarowywaniu fanów nowymi płytami. Wydane w tym roku "Heligoland" dzieli od poprzedniego "100th Window" siedem lat. Ten zaś krążek trafił do sprzedaży po pięciu latach od ukazania się "Mezzanine".

- Rozmawiamy właśnie na temat nowych kompozycji: kiedy się do nich zabrać, jak mają wyglądać, co chcemy na nich osiągnąć i kiedy je wydać - powiedział Robert "3D" Del Naja w rozmowie z BBC 6 Music. - Myślę, że nasze płyty ukazują się w tak dużych odstępach czasu dlatego, że nie spieszymy się i nie chcemy zbyt wcześnie się wypalić. Preferujemy prace we własnym tempie i w taki sposób, jaki my lubimy. To rozwlekły, powolny proces, z którego jesteśmy szczęśliwi.