Karol Stefańczyk, 19.07.2010 / foto: materiały prasowe

TAGI: Christina Aguilera

Wytwórnia ratuje nową Aguilerę?

Słaba sprzedaż nowego albumu Christiny Aguilery rzekomo bardzo niepokoi włodarzy wytwórni RCA.

Niskie notowania "Bionic" na listach najchętniej kupowanych płyt wpędziły władze labelu w panikę - doniósł niedawno "New York Post".

- Wytwórnia robi co może, ale Christina się zawzięła. Doszło do kilku szczerych rozmów, które miały przynieść porozumienie, ale ona silnie opowiada się za wykreowanym na "Bionic" brzmieniem. Chce rywalizować z koleżankami po fachu, ale z każdym rokiem staje się to coraz mniej możliwe, bo Aguilera nie jest już tak drapieżna jak kiedyś. Teraz to matka i żona - zdradził gazecie informator ze środowiska wokalistki.

Przedstawiciele RCA oraz samej piosenkarki mają jednak inne zdanie na ten temat. - Aguilera to filar RCA Music Group i jednocześnie niekwestionowany talent z jednym z najwspanialszych głosów naszych czasów. Kontynuuje swoją ścieżkę jako artystka, a my, jako wytwórnia, opowiadamy się za jej wyborami w stu procentach - przekonuje rzecznik wytwórni.

Z kolei Irving Azoff, menadżer X-tiny, dodaje: - Jestem jedną z osób, które prowadzą negocjacje z labelem, i trudno jest mi sobie wyobrazić większe kłamstwo.