Penguin Records, 25.01.2010 / Foto: P. Tarasewicz
TAGI: kuba badach, POLUCJANCI
POLUCJANCI - Plan klipu "Prosta piosenka" - Upstairs - Warszawa (Foto: P. Tarasewicz)
Kuba Badach, Przemek Maciołek, Marcin Górny, Piotr Żaczek, Robert Luty, Grzegorz Jabłoński. W tym składzie zespół gra mniej więcej od dziesięciu lat,chociaż historia kapeli jest dłuższa. Przez ten czas Poluzjanci nagrali tylko jedną płytę. Koncertują rzadko. Nie mówi się o nich w telewizji, praktycznie nie słychać ich piosenek w radiu. Nikt nie wie dlaczego krzywa wieża w Pizie jeszcze się nie wywróciła. Ciężko też wytłumaczyć dlaczego Poluzjanci jeszcze się nie rozpadli.
Fenomen? Być może. Bo mimo tego, co zostało powiedziane, zespół ma status kultowego wśród wielu fanów, a jedyna płyta, którą wydali („Tak po prostu”), jest prawie nie do zdobycia i potrafi osiągać zaskakująco wysokie ceny na aukcjach internetowych. Członkowie zespołu zdają sobie sprawę z dziwnego sposobu, w jaki funkcjonują jako grupa. Żartują, że Poluzjanci są w ich życiu „luksusowym dodatkiem do codziennej pracy”. A codzienną pracą tych sześciu wybitnych instrumentalistów jest uprawianie rozmaitych gatunków muzyki, sięgających od jazzu do popu. W swej karierze współpracowali z takimi gwiazdami sceny muzycznej jak: Gordon Haskell, Kayah, Ewa Bem, Sistars, Natalia Kukulska, Edyta Górniak, Kasia Cerekwicka, Robert Janson i wielu innych. Od co najmniej10 lat poszczególni członkowie grupy pracują przy większości znaczących festiwali oraz około-muzycznych produkcji telewizyjnych. Gdyby zsumować ilość albumów, na których wystąpili lub które współtworzyli, ich liczba przekroczyłaby 200.
W czerwcu 2002 roku, dzięki staraniom promotor muzycznej, E. Sokołowskiej, jako jedyni polscy wykonawcy od czasów Ignacego Paderewskiego, Poluzjanci (razem z Kayah) zagrali autorskie koncerty w Avery Fisher Hall w Lincoln Center w Nowym Jorku – jednej z najbardziej prestiżowych sal koncertowych na świecie.
Członkowie zespołu przyznają, że źródłem ich muzycznych inspiracji są m.in.: Odgłosy Przyrody, The Beatles, Stevie Wonder, Yellow Jackets, Prince, Quincy Jones, Steely Dan, Marcus Miller, Wydech Speedstera Turbo, Gary Willis, Toto, Marvin Gaye, Jamiroquai, Me’Shell N’Degeocello, Steve Gadd, Kayah, Chick Corea, Pat Metheny, Józefowski Budyń, Björk, Mathew Herbert, Michael Jackson.
Na podsumowanie cytat z recenzji, która ukazała się w prasie po jednym z koncertów Poluzjantów:
„Jak to jest, że zespół, który nagrał do tej pory jedną jedyną płytę, gromadzi na swoich koncertach (mniej więcej raz na kwartał) nadkomplet publiczności? Nasuwa mi się kilka możliwych odpowiedzi: Być może właśnie ze względu na nieczęste występy „live”. Może ze względu na słowa tekstów Janusza Onufrowicza. Może z uwagi na to, że skład grupy stanowią muzycy, towarzyszący na co dzień największym gwiazdom polskiej sceny, zasilający orkiestry najlepszych muzycznych show w naszym kraju. Niewykluczone, że nie bez znaczenia jest też fakt, iż za mikrofonem stoi najlepszy w tej chwili, najwszechstronniejszy wokalista naszego bądź, co bądź wątłego rynku muzycznego. A gdyby dodać do siebie wszystkie te czynniki, to wyjdzie na to, że rozważania w kwestii postawionej w powyższym pytaniu, ograniczyć można do jednego słowa: MUZYKA. Nieskrępowana stylistycznie, nieprzyzwoicie profesjonalna, radosna MUZYKA.” Bo trzeba podkreślić, że Poluzjanci mają opinię najlepiej grającego „na żywo” zespołu w Polsce.
Nie pozostaje więc nic innego, tylko przyjść na koncert i przekonać się samemu. A wcześniej posłuchać nowej płyty, której premiera już w 11 lutego 2010 roku. . Album wyda Penguin Records.
Fenomen? Być może. Bo mimo tego, co zostało powiedziane, zespół ma status kultowego wśród wielu fanów, a jedyna płyta, którą wydali („Tak po prostu”), jest prawie nie do zdobycia i potrafi osiągać zaskakująco wysokie ceny na aukcjach internetowych. Członkowie zespołu zdają sobie sprawę z dziwnego sposobu, w jaki funkcjonują jako grupa. Żartują, że Poluzjanci są w ich życiu „luksusowym dodatkiem do codziennej pracy”. A codzienną pracą tych sześciu wybitnych instrumentalistów jest uprawianie rozmaitych gatunków muzyki, sięgających od jazzu do popu. W swej karierze współpracowali z takimi gwiazdami sceny muzycznej jak: Gordon Haskell, Kayah, Ewa Bem, Sistars, Natalia Kukulska, Edyta Górniak, Kasia Cerekwicka, Robert Janson i wielu innych. Od co najmniej10 lat poszczególni członkowie grupy pracują przy większości znaczących festiwali oraz około-muzycznych produkcji telewizyjnych. Gdyby zsumować ilość albumów, na których wystąpili lub które współtworzyli, ich liczba przekroczyłaby 200.
W czerwcu 2002 roku, dzięki staraniom promotor muzycznej, E. Sokołowskiej, jako jedyni polscy wykonawcy od czasów Ignacego Paderewskiego, Poluzjanci (razem z Kayah) zagrali autorskie koncerty w Avery Fisher Hall w Lincoln Center w Nowym Jorku – jednej z najbardziej prestiżowych sal koncertowych na świecie.
Członkowie zespołu przyznają, że źródłem ich muzycznych inspiracji są m.in.: Odgłosy Przyrody, The Beatles, Stevie Wonder, Yellow Jackets, Prince, Quincy Jones, Steely Dan, Marcus Miller, Wydech Speedstera Turbo, Gary Willis, Toto, Marvin Gaye, Jamiroquai, Me’Shell N’Degeocello, Steve Gadd, Kayah, Chick Corea, Pat Metheny, Józefowski Budyń, Björk, Mathew Herbert, Michael Jackson.
Na podsumowanie cytat z recenzji, która ukazała się w prasie po jednym z koncertów Poluzjantów:
„Jak to jest, że zespół, który nagrał do tej pory jedną jedyną płytę, gromadzi na swoich koncertach (mniej więcej raz na kwartał) nadkomplet publiczności? Nasuwa mi się kilka możliwych odpowiedzi: Być może właśnie ze względu na nieczęste występy „live”. Może ze względu na słowa tekstów Janusza Onufrowicza. Może z uwagi na to, że skład grupy stanowią muzycy, towarzyszący na co dzień największym gwiazdom polskiej sceny, zasilający orkiestry najlepszych muzycznych show w naszym kraju. Niewykluczone, że nie bez znaczenia jest też fakt, iż za mikrofonem stoi najlepszy w tej chwili, najwszechstronniejszy wokalista naszego bądź, co bądź wątłego rynku muzycznego. A gdyby dodać do siebie wszystkie te czynniki, to wyjdzie na to, że rozważania w kwestii postawionej w powyższym pytaniu, ograniczyć można do jednego słowa: MUZYKA. Nieskrępowana stylistycznie, nieprzyzwoicie profesjonalna, radosna MUZYKA.” Bo trzeba podkreślić, że Poluzjanci mają opinię najlepiej grającego „na żywo” zespołu w Polsce.
Nie pozostaje więc nic innego, tylko przyjść na koncert i przekonać się samemu. A wcześniej posłuchać nowej płyty, której premiera już w 11 lutego 2010 roku. . Album wyda Penguin Records.
Zobacz klip do "prostej piosenki"
- DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










































