Paweł Adamowicz nie żyje

Prezydent Gdańska zmarł w szpitalu.


2019.01.14

opublikował:

Paweł Adamowicz nie żyje

fot. Karol Makurat / tarakum.pl

Tragiczne wieści z Gdańska. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w wyniku ran zadanych nożem podczas wczorajszego finału WOŚP. Chwilę przed “światełkiem do nieba” na scenę przy Targu Węglowym wtargnął uzbrojony mężczyzna, który ugodził prezydenta. Paweł Adamowicz miał 53 lata.

Po półgodzinnej reanimacji Paweł Adamowicz trafił do szpitala, gdzie natychmiast został poddany operacji. Po jej zakończeniu lekarze przyznali, że samorządowiec był w bardzo złym stanie, nie oddychał samodzielnie. – Urazy były bardzo ciężkie, poważna rana serca, rana przepony, rany narządów wewnątrz jamy brzusznej – mówił w nocy doktor Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. lecznictwa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Stefan W., który zadał śmiertelne ciosy, nie został zatrzymany przez ochronę, ponieważ miał plakietkę z napisem “Media”. Nie wiadomo, jak wszedł w jej posiadanie. Organizatorzy gdańskiego finału WOŚP zapewniają, że nie było go na liście akredytowanych dziennikarzy. – Nazywam się Stefan. Siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała. Dlatego właśnie zginął Adamowicz – krzyczał ze sceny. Mężczyzna wyszedł na wolność kilka tygodni temu po tym, jak odsiedział 5,5 roku kary za cztery napady z bronią w ręku.

Polecane