RY X już jutro w Warszawie

Artysta będzie promował album "Unfurl".


2019.03.18

opublikował:

RY X już jutro w Warszawie

fot. mat. pras.

W połowie lutego do sklepów trafił nowy album RY X zatytułowany “Unfurl”. Premierze towarzyszy trasa utalentowanego Australijczyka mieszkającego na stałe w Los Angeles. Tour ma także polski przystanek – RY X wystąpi jutro w stołecznym Palladium. W sprzedaży pozostały ostatnie bilety na koncert.

Muzyka RY-a to siła spokojnych, intensywnych dźwięków, pełnych muzycznej pasji, która wprowadza słuchacza w niezwykłą intymną przestrzeń. Wszystko zaczęło się od wręcz minimalistycznej formy, EP-ki zatytułowanej „Berlin”; tuż po premierze, RY natychmiast wyprzedał wszystkie koncerty w całej Europie, Stanach i swojej rodzimej Australii.

Zaszyty w górach na północy Los Angeles, jak sam mówi „zahibernowany” i „w pocie czoła”, dokończył nagranie swojego pierwszego albumu, „Dawn”. Z tego albumu pochodzą między innymi: tytułowy singel „Berlin”, „Sweat” i „Salt”.

Szczerość i uczciwość

RY, na nowym albumie, konsekwentnie rozwija swoją wizję muzyki. Między falowaniem beatów, melodyjnymi gitarami, delikatnym dźwiękiem fortepianu i wciągającym wokalem, na „Unfurl” robi to, co sugeruje jego tytuł (tłum. – rozpościerać): rozwija skrzydła i szybuje w nowych kierunkach, ale trzymając się mocno swoich korzeni.

Moim celem było, po prostu pozostać sobą i uchwycić to wszystko, czego obecnie szukam w muzyce. Wciąż poszukuję. Inspiracji jest mnóstwo. Za każdym razem inne. Chcę, by ten proces zawsze był wolny i swobodny, bez jakiegokolwiek skrępowania, by móc wykorzystać nowe muzyczne pomysły, dźwięki i instrumenty. Uważam, że bardzo ważne jest to, by czuć w mojej muzycznej pracy: szczerość i uczciwość – mówi RY X.

Materiał powstawał w górzystej, oddzielonej od świata enklawie RY’a, w kanionie Topanga w Kalifornii. Całość nagrywał bez pośpiechu, w bliskości morza i natury, swojej rodziny i najbliższych przyjaciół. Większość utworów została zarejestrowana „na żywo” za pomocą analogowego sprzętu w starym studiu w Los Angeles oraz w jego domowym studiu w Topanga, gdzie – jak sam dodaje – mógł „chodzić boso po pisaku i spokojnie tworzyć w swojej świętej, małej przestrzeni. Ta przestrzeń okazała się idealnym miejscem dla RY’a, by nagrać cały nowy album „Unfurl”.

Tagi


Polecane