CALVIN HARRIS - "Ready For The Weekend"
nasza ocena:
TAGI: Calvin Harris
Nie ma "syndromu drugiej płyty"
Lubieżnie przebojowa druga płyta Szkota, który ze smakiem łączy electroclash z retro disco.
Pojawił się niemalże znikąd ledwie kilka sezonów temu i od razu zrobił furorę. Jego genialny i prowokacyjnie/bezczelnie (niepotrzebne skreślić) zatytułowany debiut "I Created Disco" z 2007 roku stał się bestsellerem. Kiedy stacje radiowe i didżeje w klubach grały kolejno pięć (!) wykrojonych z tego albumu singli ("Merrymaking At My Place", "Colours", "The Girls", "Acceptable In The 80s", "Vegas"), w tym samym czasie dziennikarze rozpisywali się nad kunsztem muzyka, któremu z prostych, by nie powiedzieć prostackich patentów udało się skle(c)ić porywający, taneczny materiał w duchu lat 80.
Nie inaczej jest na drugim krążku 25-letniego dziś kompozytora i wokalisty, który poszedł utartym tropem muzycznego recyklingu, w którym jest miejsce zarówno na dance punk, electroclash i stare disco. Fani mogą mieć za złe Harrisowi, że zapowiadany już prawie rok temu bujającym singlem "Dance Wiv Me" z udziałem rapera Dizzy'ego Rascala materiał jedynie rozwija pomysły z pamiętnego debiutu. Wciąż jest to jednak kawał porywającej muzy, która z jednej strony ma niesamowity potencjał imprezowy, a jednocześnie dowodzi diabelnej wręcz inteligencji Calvina.
Najlepszym tego przykładem flirtujący z hip hopem "Worst Day", wykorzystany w reklamie Coca-Coli falsetowy "Yeah Yeah Yeah La La La" czy tytułowy utwór w stylu house. Choć i tak najlepszą wizytówką tego albumu wydaje się być najnowszy singiel "I'm Not Alone", w którym Harris postanowił zrezygnować z cytatów z klasyki disco na rzecz kiczowatego electrodance'u. I nie trzeba być znawcą, by przewidzieć, że taka wybuchowa mikstura taneczna z powodzeniem sprawdzi się zarówno w tanecznych klubach, jak i na stadionach. "Moja muzyczna droga krzyżuje się gdzieś między Snow Patrol, Grandaddy i Faithless" - zbija nas nieco z tropu Szkot. Nie dajmy mu się jednak zwieść i przekonajmy się na własne uszy, jak brzmi na nowej płycie. Lub jeszcze lepiej na żywo. Zwłaszcza, że już 5 września wystąpi podczas Orange Warsaw Festival.
Pojawił się niemalże znikąd ledwie kilka sezonów temu i od razu zrobił furorę. Jego genialny i prowokacyjnie/bezczelnie (niepotrzebne skreślić) zatytułowany debiut "I Created Disco" z 2007 roku stał się bestsellerem. Kiedy stacje radiowe i didżeje w klubach grały kolejno pięć (!) wykrojonych z tego albumu singli ("Merrymaking At My Place", "Colours", "The Girls", "Acceptable In The 80s", "Vegas"), w tym samym czasie dziennikarze rozpisywali się nad kunsztem muzyka, któremu z prostych, by nie powiedzieć prostackich patentów udało się skle(c)ić porywający, taneczny materiał w duchu lat 80.
Nie inaczej jest na drugim krążku 25-letniego dziś kompozytora i wokalisty, który poszedł utartym tropem muzycznego recyklingu, w którym jest miejsce zarówno na dance punk, electroclash i stare disco. Fani mogą mieć za złe Harrisowi, że zapowiadany już prawie rok temu bujającym singlem "Dance Wiv Me" z udziałem rapera Dizzy'ego Rascala materiał jedynie rozwija pomysły z pamiętnego debiutu. Wciąż jest to jednak kawał porywającej muzy, która z jednej strony ma niesamowity potencjał imprezowy, a jednocześnie dowodzi diabelnej wręcz inteligencji Calvina.
Najlepszym tego przykładem flirtujący z hip hopem "Worst Day", wykorzystany w reklamie Coca-Coli falsetowy "Yeah Yeah Yeah La La La" czy tytułowy utwór w stylu house. Choć i tak najlepszą wizytówką tego albumu wydaje się być najnowszy singiel "I'm Not Alone", w którym Harris postanowił zrezygnować z cytatów z klasyki disco na rzecz kiczowatego electrodance'u. I nie trzeba być znawcą, by przewidzieć, że taka wybuchowa mikstura taneczna z powodzeniem sprawdzi się zarówno w tanecznych klubach, jak i na stadionach. "Moja muzyczna droga krzyżuje się gdzieś między Snow Patrol, Grandaddy i Faithless" - zbija nas nieco z tropu Szkot. Nie dajmy mu się jednak zwieść i przekonajmy się na własne uszy, jak brzmi na nowej płycie. Lub jeszcze lepiej na żywo. Zwłaszcza, że już 5 września wystąpi podczas Orange Warsaw Festival.
- DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
News
- Klip na dzień: Calvin Harris - "Flashback"
- Kolejne gwiazdy Orange Warsaw Festival
- Rihanna zakazana we Francji
- Nowy singiel Rihanny
- Jest nowy klip Rihanny
- Farmer zły na roznegliżowaną Rihannę
- Posłuchaj nowego singla Rihanny
- Rihanna nagra z Calvinem Harrisem
- Nowy klip Calvina Harrisa
- Calvin Harris myśli o singlach i albumie
- Calvin Harris nagrał z Kelis
- Calvin Harris kończy ze śpiewaniem
- Calvin Harris kocha Arctic Monkeys
- Kylie z Harrisem w studiu
- Calvin Harris kończy z piciem
- Calvin Harris chce nagrywać z Robbie'em Williamsem
- Calvin Harris atakuje recenzentów
- Kylie Minogue onieśmielała Harrisa
- Mama Calvina Harrisa zna się na muzyce
- The Saturdays odrzuciły muzykę Calvina Harrisa



















