KUMKA OLIK - "Podobno nie ma już Francji"
nasza ocena:
TAGI: kumka olik
Nieprawda. Francja wciąż ma się dobrze. Kumka Olik jeszcze lepiej.
Najpierw biję się w piersi. Gdy kilkanaście miesięcy temu ukazał się debiut Kumka Olik "Jedynka" myślałem, że żywot zespołu będzie krótki, a nagłe zainteresowanie to efekt rozpętanego zamieszania przez "warszawkę", wykreowania mody na muzykę chłopaków z Wielkopolski. Debiut to kilka udanych singli, w tym więcej niż udany "Grzeczne dziewczynki", niezłe brzmienie, rockowa zadziorność. Po wielokrotnym przesłuchaniu "Podobno nie ma już Francji", muszę posypać głowę popiołem i przyznać, że się myliłem, co do zespołu, i to bardzo. Czynię to z przyjemnością i miłą świadomością, że Kumka Olik to nie efemeryda w polskim rocku, lecz grupa, która ma coś do powiedzenia, nieustannie poszerza swoją muzyczną erudycję i ma pomysł na siebie.
"Podobno nie ma już Francji" ma nieco mniejszy ładunek ognia niż "Jedynka", ale ma nad debiutem jedną zasadniczą przewagę - jest równa. To nie jest kilka singli plus kilkanaście wypełniaczy. Okrętem flagowym jest numer tytułowy, lecz gdyby rolę tę powierzono choćby "Niepoprawnie kolorowych snów", szkody żadnej by nie było. Co oprócz równego poziomu kompozycji cieszy najbardziej? Bijąca z płyty radość z grania, entuzjazm, świeżość, pozytywna energia. Nie czuć żadnego wyrachowania, kunktatorstwa, kalkulowania. Słuchając takiej muzyki będziemy dobrze się czuć. Szacunek dla Kumka Olik za świetne pokazanie wszechstronności. Wprawdzie wciąż mamy do czynienia z zespołem rockowym, lecz już nie takim, który umie tylko mocno szarpać struny i odkręcić na maksa wzmacniacze.
Muzycy z Wielkopolski patrzą w różnych kierunkach - na pop i rock lat 60., alternatywne granie z lat 80. oraz muzykę popularną i elektroniczną z tej dekady (mocne klawisze w "Jak w zoo" kojarzą się z Eurythmics). Znajdziemy także walczykowato-latynoski "Tylko czarny śnieg". Są fajnie wplecione, słonecznie taneczne wstawki jakby żywcem wzięte z Karaibów ("Niedojrzałość", "Indii") oraz instrumenty dęte, obsługiwane przez Tomka Bonarowskiego, producenta materiału, który w obu rolach zaprezentował się wyśmienicie. Można też usłyszeć lekko psychodeliczne granie w "Odjeżdżam". Organiczne brzmienie z muzyką Kumka Olik kompiluje się idealnie. Można odnieść wrażenie, że cofnęliśmy się do czasów sprzed 30 lat, gdy startowali U2, The Smiths i im podobni, a zaciekli do niedawna punkowcy przywdziewali alternatywne maski.
W głosie Mateusza Holaka jest taka punkowa ostrość pomieszana z arogancją właściwą nastolatkowi oraz melancholią wokalistów z alternatywnych kręgów. Do tego facet ma dar przekazywania myśli w krótkiej i zwięzłej formie. Zwięzłość to słowo klucz tego albumu. Słów wiele nie ma, a po wybrzmieniu numeru "Jak w zoo" licznik pokazuje zaledwie 36 minut i 51 sekund muzyki. Tylko tyle trwa "Podobno nie ma już Francji". Ale radość z poznania krążka z pewnością będzie dłuższa.
Piosenka "Może właśnie Sybilla" Madame, z której Wielkopolanie zaczerpnęli tytuł, przeszła do historii polskiego rocka. Kumka Olik są na najlepszej drodze do tego, aby na jej kartach zostawić wielce interesującą notkę. Mam nadzieję, że z tej drogi nie zboczą.
Lista utworów:
1. Niedojrzałość
2. Podobno nie ma już Francji
3. Na Placu Wilsona
4. Jak mnie kochasz to mnie puść
5. Indii
6. Zabierz mnie, zabierz mnie stąd
7. Tylko czarny śnieg
8. Pociągi
9. Niepoprawnie kolorowych snów
10. Odjeżdżam
11. Jak w zoo
"Podobno nie ma już Francji" ma nieco mniejszy ładunek ognia niż "Jedynka", ale ma nad debiutem jedną zasadniczą przewagę - jest równa. To nie jest kilka singli plus kilkanaście wypełniaczy. Okrętem flagowym jest numer tytułowy, lecz gdyby rolę tę powierzono choćby "Niepoprawnie kolorowych snów", szkody żadnej by nie było. Co oprócz równego poziomu kompozycji cieszy najbardziej? Bijąca z płyty radość z grania, entuzjazm, świeżość, pozytywna energia. Nie czuć żadnego wyrachowania, kunktatorstwa, kalkulowania. Słuchając takiej muzyki będziemy dobrze się czuć. Szacunek dla Kumka Olik za świetne pokazanie wszechstronności. Wprawdzie wciąż mamy do czynienia z zespołem rockowym, lecz już nie takim, który umie tylko mocno szarpać struny i odkręcić na maksa wzmacniacze.
Muzycy z Wielkopolski patrzą w różnych kierunkach - na pop i rock lat 60., alternatywne granie z lat 80. oraz muzykę popularną i elektroniczną z tej dekady (mocne klawisze w "Jak w zoo" kojarzą się z Eurythmics). Znajdziemy także walczykowato-latynoski "Tylko czarny śnieg". Są fajnie wplecione, słonecznie taneczne wstawki jakby żywcem wzięte z Karaibów ("Niedojrzałość", "Indii") oraz instrumenty dęte, obsługiwane przez Tomka Bonarowskiego, producenta materiału, który w obu rolach zaprezentował się wyśmienicie. Można też usłyszeć lekko psychodeliczne granie w "Odjeżdżam". Organiczne brzmienie z muzyką Kumka Olik kompiluje się idealnie. Można odnieść wrażenie, że cofnęliśmy się do czasów sprzed 30 lat, gdy startowali U2, The Smiths i im podobni, a zaciekli do niedawna punkowcy przywdziewali alternatywne maski.
W głosie Mateusza Holaka jest taka punkowa ostrość pomieszana z arogancją właściwą nastolatkowi oraz melancholią wokalistów z alternatywnych kręgów. Do tego facet ma dar przekazywania myśli w krótkiej i zwięzłej formie. Zwięzłość to słowo klucz tego albumu. Słów wiele nie ma, a po wybrzmieniu numeru "Jak w zoo" licznik pokazuje zaledwie 36 minut i 51 sekund muzyki. Tylko tyle trwa "Podobno nie ma już Francji". Ale radość z poznania krążka z pewnością będzie dłuższa.
Piosenka "Może właśnie Sybilla" Madame, z której Wielkopolanie zaczerpnęli tytuł, przeszła do historii polskiego rocka. Kumka Olik są na najlepszej drodze do tego, aby na jej kartach zostawić wielce interesującą notkę. Mam nadzieję, że z tej drogi nie zboczą.
Lista utworów:
1. Niedojrzałość
2. Podobno nie ma już Francji
3. Na Placu Wilsona
4. Jak mnie kochasz to mnie puść
5. Indii
6. Zabierz mnie, zabierz mnie stąd
7. Tylko czarny śnieg
8. Pociągi
9. Niepoprawnie kolorowych snów
10. Odjeżdżam
11. Jak w zoo
- DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
News
- Weekend The Subways
- Kumka Olik w Jadłodajni
- Kto jest TOP a kto Trendy?
- Nowe Daty Koncertów Kumka Olik
Video
- 1 NA 2: Artur Rawicz vs Kumka Olik - część 2
- 1 NA 2: Artur Rawicz vs Kumka Olik - część 1
- KUMKA OLIK - "Szukam się" - klip
- 1 NA 1 na Openerze: Artur Rawicz vs Kumka Olik
- 1 NA 2: Artur Rawicz vs Ocean - część 2
- KUMKA OLIK: “Nasz tata nie lubi polskiego hip-hopu"
- KUMKA OLIK - Pepsi Rocks - Hard Rock Cafe - Warszawa - 26.01.10
- Kumka Olik z tatą w Jarocinie
- "Legenda Jarocina nie gra już takiej roli" - Kumka Olik o festiwalu w Jarocinie
- KUMKA OLIK - Scena Namiotowa - Heineken Open'er Festival - 05.07.09
Foto
- PRZYSTANEK WOODSTOCK - Dzień I - Kostrzyn - 4/8/11 (foto: Artur Rawicz / mfk.com.pl)
- ORANGE WARSAW FESTIVAL - Kumka Olik / Kim Novak / White Lies / Hole - Warszawa - 28.08.2010 (Foto: P. Tarasewicz & A. Rożej)
- KUMKA OLIK - Pepsi Rocks - Hard Rock Cafe - Warszawa - 26.01.10 (Foto: P. Tarasewicz)
- Polacy na Coke Live Music Festival 2009: Kukma Olik / Coma / O.S.T.R / June / Łąki Łan / Junior Stress / WFD / Ten Typ Mes / Marika / Eastwest Rockers / Vavamuffin - Kraków - 20-22.08.09 (Foto: A. Rożej)



















