QOTSA – “…Like Clockwork”

Król Rock’n’Rolla może nagrywać co chce. A obecnie Król jest Rudy.

2013.06.05

opublikował:


QOTSA – “…Like Clockwork”

“Rock powinien być wystarczająco ciężki dla chłopaków i wystarczająco słodki dla dziewczyn”, powiedział w jednym z wywiadów Josh Homme. Dokładnie taka jest najnowsza produkcja Queens of the Stone Age.


Nową płytą Josh i spółka zabierają nas w nocną trasę przez zapomniane przez Boga i ludzi miasto, które możemy zobaczyć w klipach towarzyszących płycie. Silnik swojej muzycznej maszyny rozpędzają stopniowo, ciężkim riffem i tłustym basem w “Keep Your Eyes Peeled”. Drugi bieg z lekkim zgrzytem wrzucają w popowym, trochę nijakim “I Sat by the Ocean” oraz pięknym połączeniem pianina i elektroniki w “The Vampyre of Time and Memory”. Dalej QOTSA przyspieszają cudownie bujającym “If I had a Tail”. Gaz do dechy, jak w ulicznym wyścigu, wciskają w “My God is the Sun”, pędząc kanonadą perkusji Grohl’a i riffem jakby prosto z “Songs for the Deaf”.

Chwilowym przystankiem na światłach w blasku pełni księżyca jest kołysankowa zwrotka “Kalopsii”, która jednak w refrenie rusza z kopyta świetnym przesterem. “Fairweather Friends” to etap naszej przejażdżki zdominowany przez wspaniały, stonerowy fuzz gitar i klawisze Sir Eltona Johna, który nagle dosiadł się do wehikułu.

Na dziką imprezę w obskurnej knajpie, zajeżdżamy z QOTSA w “Smooth Sailing”. Największe obroty, pędząc na zatracenie “…Like Clockwork” uzyskuje w monumentalnym, przepięknym “I Appear Missing”. Genialnie zbudowana zmianami tempa dramaturgia, wbijający w fotel refren, cudowne, przestrzenne solo, przejmujący wokal Homme’a. Esencja całego albumu.

Koniec trasy. Pierwszym promieniom słońca towarzyszą dźwięki tytułowej ballady. Pianino, falset Josha i wspaniały gitarowy slide. Szkoda, że nocna jazda “…Like Clockwork” trwa tylko 45 minut.

Nowa płyta Queens of the Stone Age pozwoli facetom pomachać głowami, a dziewczynom pobujać biodrami w rytm znakomitej muzyki. Jest trochę mroczna, trochę psychodeliczna, trochę taneczna. Jednak przede wszystkim wciąż bardzo, bardzo pustynna.

Niektórzy twierdzą, że “Like Clockwork” jest zbyt popowe, przystępne. Cóż z tego, skoro brzmi wyśmienicie. Król Rock’n’Rolla może nagrywać co chce. A obecnie Król jest Rudy.

Polecane