Loading the player ...

CGM.pl, 06.02.2012 / foto: P. Tarasewicz

Osadź wideo (duże): Osadź wideo (małe):

TAGI: Artur Rawicz, Halina Mlynkova, Brathanki

1 NA 1: Artur Rawicz vs Halina Mlynkowa - część 1

Dziś zapraszamy na pierwszą część rozmowy z Haliną Mlynkovą... nie tylko o jej najnowszej płycie "Etnoteka".

Przypomnijmy jednocześnie o koncercie, który Mlynkova da 10 lutego w warszawskiej Stodole:

KIEDY: 10.02, godz. 19:00
GDZIE: Stodoła, Warszawa, Batorego 10
ZA ILE: 35/42

KUP BILET:




Dzień wcześniej, 9 lutego, o godz. 17 piosenkarka będzie podpisywała płyty w Bileterii TicketClub przy ul. Brackiej 25 (budynek Traffic Club).
 


Kazała czekać na siebie 7 lat, teraz 7 listopada debiutuje solowym albumem. Halina Mlynkova i jej "Etnoteka" to zbiór muzycznych opowieści. To subiektywna wizja nowoczesnej muzyki etnicznej.

…Od Brathanków aż do teraz…

Jak bardzo zmienną jest kobieta i jej natura, można uczyć się na przykładzie Haliny Mlynkovej. Przebyła niełatwą drogę od czasu kiedy występowała z Brathankami. Wtedy słuchały ją miliony, a sukces tamtego czasu nauczył ją wiele…  Słuchać siebie, musiała jednak nauczyć się sama. To była długa i nie zawsze łatwa droga. Artystka wreszcie jest gotowa, żeby pokazać innym swoją muzyczną wrażliwość. O swojej płycie mówi tak:

“Etnoteka"- to z jednej strony mój powrót z dalekiej podróży- nie tylko wgłąb siebie, ale także tej dołownej. To moje muzyczne notatki z wędrówek, pamiętnik przeżyć i bagaż doświadczeń. Z drugiej strony "Etnoteka" to przystanek, z którego przenoszę słuchaczy w mój świat, ten który stworzyłam i ten który widziałam. Zatem to także początek nowej przygody”.

Do każdej z piosenek na "Etnotece" można dopisać odrębną opowieść. Każda to szczypta innej części świata. Halina rozpoczyna swoją wędrówkę w Afryce, przemierza Europę, gdzie wdycha słowiańskie klimaty. Dalej wyrusza w podróż po Azji, zatrzymuje się na turecką herbatę, wsłuchuje się w tamtejsze rytmy i wyrusza do Indii, skąd przemierza Oceany z myślą o Ameryce Południowej, tonąc w inspiracjąch Ameryką Łacińską…



“(…)Od Dziwogóry aż do Tatr(…)”

“Dziwogóra”, to singiel, który promuje to wydawnictwo, jednocześnie to kompozycja otwierająca płytę. Można tu usłyszeć instrumenty takie jak: panduri czy baglama. Ich brzmienie w połączeniu z niebanalnym śpiewem Haliny, tworzą niepowtarzalny klimat, zachęcający do “zwiedzania” "Etnoteki". W dalszej części krążka pojawiają się inne muzyczne rarytasy: sitar, dirluba, tanpura, sarangi, mandolina, fujarki. Wszystko po to, by nadać etniczny kolor współczesnym utworom znajdującym się na płycie.

Całość tego muzycznego koktajlu uzupełniają kobiece teksty, w większości napisane przez Mlynkovą. Podkreślają one świadomość siebie i kobiecej natury. Do relacji damsko-męskich dodają szczyptę ironii.
 


Poza Haliną na płycie w warstwie tekstowej pojawiają się inni autorzy- Ryszard Kunce („Przegapiona“, „Podróż“) i Janusz Onufrowicz („Ostatnie tango“), a gościnnie także mąż Haliny – Łukasz Nowicki („Zmierzch 2012“).

Na krążku można znaleźć też odpowiedź na ‚Czerwone korale“ – największy hit zespołu Brathanki z czasów, kiedy śpiewała w nim Halina. Ta odpowiedź to częściowo liryczny, częściowo mocno dynamiczny utwór :„Dałeś czerwone korale“ do których słowa napisał ten sam autor- Zbyszek Książek. Nie ma tu polemiki z dawnym przebojem, ale raczej kontynuacja wątku. Jak wspomina Halina „ w nowych Koralach chodzi o przymróżenie oka, o dystans do tego co było. Poza tym na koncertach tworzy się świetny dialog z publicznością, która często domaga się „Czerwonych Korali“. Najpierw dostają tę nową wersję, a potem serwuję tą, którą znają i nadal kochają. Sobie nie mogę odmówić tej nowej wersji, a publiczności tej starej“

Na płycie nie brakuje także pięknych ballad, takich jak „Północny wiatr“, czy „Zmierzch 2012“.

Zdecydowanie najbardziej charakterystyczną piosenką pozostaje, zamykająca "Etnotekę", „Za młoda na miłość“, w której rozbrzmiewa chór w aranżacji Krzysztofa Herdzina.