Alanis Morissette: „Przyłożono mi pistolet do głowy. W plecaku miałam wszystkie szkice na płytę”

Legendarna płyta mogła się nigdy nie ukazać


2020.08.14

opublikował:

Alanis Morissette: „Przyłożono mi pistolet do głowy. W plecaku miałam wszystkie szkice na płytę”

„Jagged Little Pill”, debiutancki album Alanis Morissette, który sprzedał się w 35 milionach egzemplarzy, mógł nigdy się nie ukazać. Alanis, która świętuje właśnie premierę swojego nowego albumu i jednocześnie 25-lecie wydania debiutu, opowiedziała w jednym z wywiadów, że w czasie pracy nad „JLP” została napadnięta.

– Wracałam do domu ze sklepu. Nagle do głowy przyłożono mi pistolet. Na plechach miała plecak a w nim szkice większości kompozycji na płytę, nagrane na kasety. Zrozumiałam, że jeśli oddam im plecak to ta płyta może się nie ukazać – wspominała Alanis.

Na szczęście napastnicy nie byli zainteresowani plecakiem wokalistki. Ich łupem padł portfel i torebka.

Wspominając „Jagged Little Pill”, kanadyjska piosenkarka przyznała także, że niewiele brakowało aby jeden z jej największych hitów – „Ironic” nie znalazł się na płycie.

– Jak decydowaliśmy o tym, które numery wchodzą na płytę, to „Ironic” był raczej na liście rezerwowych. Ja nie chciałam, żebym ten numer wszedł na płytę, ale wszyscy którzy ze mną wtedy pracowali, uwielbiali ten kawałek i mnie przekonali – wspomina Morissette.

Przypomnijmy, że 30 lipca do sklepów trafił najnowszy album Alanis Morissette „Such Pretty Forks in the Road”. Artystka powróciła po 8 latach muzycznej ciszy.

Od 1995 roku Alanis Morissette jest jedną z najważniejszych songwriterek muzyki popularnej. Intymne teksty i charakterystyczne melodie pozwoliły zdobyć jej uznanie krytyków i fanów. Poza swoją muzyczną działalnością, artystka walczy o prawa kobiet oraz szerzy wiedzę na temat fizycznego i psychicznego zdrowia. W 2016 roku zaczęła nagrywać comiesięczne podcasty „Conversation with Alanis Morissette”, w których rozmawia z autorami książek, lekarzami, edukatorami i terapeutami, poruszając tematykę psychospołeczną. W 2019 roku zaprezentowała swój spektakl na Broadwayu.

Od ostatniego albumu artystki „Havoc and Bright Lights” minęło 8 lat, podczas których w życiu Alanis wiele się wydarzyło. Doświadczenie, które zdobyła pozwoliło jej ukończyć prace nad nowym materiałem „Such Pretty Forks In The Road”. Ten projekt to zarówno retrospekcje wydarzeń z przeszłości, jak i patrzenie w przyszłość. Płyta zawiera 11 utworów, które zostały nagrane wspólnie z Michaelem Farrellem (Morrissey, Macy Gray, Richie Sambora) oraz producentem Alexem Hopem (Troye Sivan, Ben Platt, Tove Lo).

blockquote>– Czasem kluczem do sukcesu jest tych kilka decyzji, których dokonujemy w istotnych momentach naszego życia. Są takie chwile kiedy stajemy przed problemem i musimy wybrać, która opcja jest właściwa. Czy powinnam wrócić do koncertowania? Czy to już czas na nowy album? Czy powinnam poślubić mojego partnera? Czy chcemy mieć więcej dzieci? Co mam zjeść na śniadanie? Miliony opcji, z których musimy wybrać tę jedną. Na niektóre łatwo się zdecydować, a niektóre stanowią dla nas spore wyzwanie – mówi o albumie Alanis Morissette.

Tematy, które porusza Alanis są jak zwykle różnorodne. Od czasu premiery jej ostatniego albumu artystka urodziła trzecie dziecko, po 25 latach zamieszkała ponownie w Los Angeles i przeorganizowała swoje życie na mnóstwo sposobów.

– Między koncertowaniem i nagrywaniem płyt wciąż istnieje moje życie prywatne, któremu chcę się poświęcić. Bez niego nie miałabym o czym pisać. Moje wewnętrzne ‚ja’ wie kiedy jest odpowiedni czas na nowy projekt. Po narodzinach mojej córki zmagałam się z problemami psychicznymi – w tym czasie powstały ‚Diagnosis’ i ‚Loosing The Plot’. Musiałam wtedy podjąć wiele ważnych decyzji dotyczących mojej przyszłości. Utwór ‚Ablaze’ zadedykowałam moim dzieciom. Na szczęście nigdy nie musiałam wybierać pomiędzy nimi, a moja karierą. Chce być przy nich, zawsze kiedy tego potrzebują. Wiąże się to z małą ilością snu i dzienną liczbą filiżanek kawy, która z całą pewnością nie jest zdrowa dla normalnej osób – dodaje artystka

Poza wspomnianymi powyżej singlami na albumie znajdzie się utwór „Sandbox Love”, który porusza problem wykorzystywania seksualnego. Dla Alanis zaangażowanej w prawa kobiet to ważny singiel:

– Całe szczęście, że ten temat jest obecny w debacie publicznej już od jakiegoś czasu. Zastanawiałam się jak można sobie poradzić, w związku w którym w przeszłości dochodziło do tego typu przemocy. Jak można zbudować zdrową relację? Jakie ryzyko to za sobą niesie? 99 procent kobiet w swoim życiu doświadczyło pewnego rodzaju nadużyć seksualnych. Moim celem jest poszerzanie ludzkiej świadomości na ten temat i opowiadanie o tym jak może wyglądać proces rekonwalescencji.

Z tego powodu Alanis rozpoczęła swoją serię podcastów. Temat przewija się także we wzruszającym utworze „Her”:

– Na stworzenie niektórych piosenek potrzeba 40 lat, a innych 20 minut. Osobiście uważam, ze feminizm to zmiana sposobu patrzenia na kobiety. Nieważne czy chodzi o mężczyzn czy kobiety. Dla mnie patriarchat ma na celu wymazanie wszystkiego co kobiece. Rozwiązaniem tego problemu jest szanowanie kobiet i zachęcanie mężczyzn do ochraniania i wspierania tego co kobiece. Ziemia jest jak kobiecy organizm. Jest wrażliwa, delikatna, piękna i warto ją chronić.. Dlatego używa się określenia Matka Ziemia. Definiuje feminizm jako chęć zagojenia ran.

Na żywo nowego albumu posłuchamy na koncercie Alanis Morissette 6 listopada 2021 roku w warszawskiej hali EXPO XXI.

Polecane