Bedoes jak Machine Gun Kelly?


2020.02.05

opublikował:

Bedoes jak Machine Gun Kelly?

Foto: P. Tarasewicz / CGMCreativeStudio

Nie milkną echa piątkowego SB FFestivalu. SBM Label podsumowało imprezę, wskazując 13 najważniejszych momentów. Jednym z wyróżnionych aspektów był występ Bedoesa, Kuqe i Lanka wystylizowanych na gwiazdy rocka z lat 80., (choć SBM Label pisze o stylizacji rodem z lat 70.). Wygląda na to, że artyści naoglądali się zdjęć Motley Crue lub sięgnęli po jego filmową historię „Brud”, w której Machine Gun Kelly wciela się w Tommy’ego Lee. Z drugiej strony blond peruka Bedoesa przywodzi na myśl bardziej Dee Snidera z Twisted Sister niż perkusistę Motley Crue.

Po refleksyjnym, dojmującym przeżyciu, które zafundował nam Białas, na scenę wtargnęła prawdziwa energetyczna bomba w postaci Bedoesa i 2115. Był to pierwszy koncert po premierze albumu “Opowieści z Doliny Smoków” i długo zastanawialiśmy się co napisać o tym występie, bo działo się tam naprawdę wszystko. Początek wskazywał na to, że będzie to solidny, rapowy koncert, ale chyba nikt nie spodziewał się, że w pewnym momencie Bedoes, Kuqe i Lanek zejdą ze sceny, by wrócić na nią wystylizowani na gwiazdy rocka z lat 70. Mieliśmy spore obawy, czy dokrzykująca wersy publika nie zdmuchnie DJki ze sceny.

Przy wybuchach ognia chłopaki niszczyli instrumenty, a natężenia emocji nie wytrzymało nawet nagłośnienie – czytamy w podsumowaniu występu.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez SBM Label / SB Maffija (@sbm_label)

Polecane

Share This