Czy Pih nadal uważa, że muzyka Quebonafide „to nie jest hip-hop”?


2019.12.08

opublikował:

Czy Pih nadal uważa, że muzyka Quebonafide „to nie jest hip-hop”?

„To nie jest hip-hop” Piha na dobre zagościło w świadomości osób związanych w jakikolwiek sposób z rapem w Polsce. Po pięciu latach od głośnej wypowiedzi białostocki MC wraca do tematu swojego spięcia z Quebonafide. Przypomnijmy – pod koniec 2014 Pih wszedł na scenę przed koncertem Quebonafie, by zbić z nim piątkę. Pod koniec występu raper ponownie pojawił się u boku młodszego kolegi i podzielił się z publicznością gorzkimi wnioskami.

To nie jest hip-hop. To nigdy nie będzie hip-hopem. Najlepszego wszystkim życzę. Dla tych, którzy myślą, że to hip-hop i dla tych, którzy wiedzą, czym jest hip-hop w tym świecie. J***ć tę scenę. To jest hip-hop? J***ł pies taki hip-hopmówił wówczas ze sceny Pih.

To jest hip-hop, dokładnie tak – odpowiedział Quebo. Raper nie rozwinął wówczas dyskusji, za to wrócił do sytuacji w 2017 roku kawałkiem o znamiennym tytule „To nie jest hip-hop”, do którego zaprosił legendarnego KRS-One’a.

Po pięciu latach Pih nadal uważa, że Quebo nie ma zbyt wiele z hip-hopem. W wywiadzie udzielonym PrzekoTV raper komentuje wydarzenia sprzed pięciu lat w następujący sposób:

Stałem pod sceną i chciałem posłuchać fajnej muzyki. W pewnym momencie poczułem się oszukany. Jako MC wszedłem na scenę, powiedziałem to, co miałem powiedzieć prosto w twarz. To był diss. Tamtego wieczoru gdyby na scenie był hip-hop, to by była odpowiedź, a niestety były spuszczone głowy.

Żeby było jasne – nie jestem żadnym hejterem Quebo. Powodzi mu się świetnie i niech się powodzi. Życie w ubóstwie i niedostatku, to najgorsze, co może być. Cieszę się, że ludzie potrafią zarabiać pieniądze. Z tym, że dla mnie to jest właśnie taka muzyka – czysty produkt. Nawet jeżeli ktoś nazywa to rapem. Dzisiaj rapem jest wszystko, co trochę hajsem śmierdzi i ktoś próbuje tam rapować.

Dla mnie to jest smutne, że ta muzyka stała się stricte produktem marketingowym, że nie ma już w niej duszy. Gdyby ten produkt był jeszcze wyprodukowany w kierunku naprawdę czystko hip-hopowym, to jeszcze można na to machnąć ręką. Bo co do wiarygodności, to nawet niektórzy ze starej szkoły nie byli wiarygodni w tym, co robili. Różnie to bywa. Ale żeby to były chociaż brzmienia hip-hopowe. A tutaj są naleciałości discopolowe. To już nie jest hip-hopem, to nie jest rapem, nie ma duszy i nie ma nic wspólnego z tą kulturą. Dziwi mnie to, że ludzie, którzy robią takie dziwne akcje i takie krzyżówki mają odwagę to robić, a nie mają odwagi już nazwać tego po imieniu i nadal przyszywają do tego metkę „hip-hop”.

Polecane

Share This