„Ekliptyka”? Nie tym razem


2021.01.29

opublikował:

„Ekliptyka”? Nie tym razem

Foto: P. Tarasewicz / CGM.PL

Wczoraj sieć rozgrzał tajemniczy kanał zawierający krótkie filmy sugerujące nadchodzący album Quebonafide. Pod zapisanymi w języku japońskim nazwami kryły się tytuły utworów (w tym oczywiście „Benz Dealer”), a także tytuł krążka „Ekliptyka”. Z racji na ostatnie ruchy Kuby można było wyczuć w powietrzu, że święci się coś nowego, dlatego uwierzyliśmy, że jest to część kampanii zwiastującej następcę „Romantic Psycho”.

Całemu zamieszaniu towarzyszyło mnóstwo znaków zapytania, co sprzyjało kolejnym domysłom, w tym oczywiście również naszym. O północy czar prysł, ponieważ okazało się, że mamy do czynienia z fake’ową akcją pomysłowego internauty.

Sprawdź także: Wiemy, po czyje płyty Polacy sięgali w 2020 roku najchętniej. Poznaliśmy także łączną liczbę sprzedanych w Polsce płyt

Jeśli ktoś naprawdę wierzył, że ten kanał i cała akcja jest legitna, to przepraszam, mam nadzieję, że nie zmarnowałem za dużo waszego czasu i przynajmniej fajnie się bawiliście – napisał pomysłodawca, zachęcając jednocześnie do wsparcia w tym roku Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. My z kolei gratulujemy pomysłu i zachęcamy do tego samego 🙂

Co z „Benz Dealerem”?

Od czasu premiery „Romantic Psycho” Quebonafide zdążył opublikować dwa premierowe kawałki – pod koniec roku ukazała się „Teen Kasia”, na początku 2021 pojawiło się „Matcha Latte”. Raper w mediach społecznościowych trolluje fanów, zapewniając, że „Benz Dealer” z udziałem Tommy’ego Casha zdążył się już ukazać, więc ci dzielnie przekopują zasoby sieci w nadziei, że faktycznie go odnajdą.

OBSERWUJ NAS NA FACEBOOKU

Polecane


Share This