Fryderyki 2012: przyglądamy się nominacjom


2012.02.23

opublikował:

Fryderyki 2012: przyglądamy się nominacjom

Fryderyki to najbardziej prestiżowe i jednocześnie najbardziej chyba krytykowane nagrody muzyczne w Polsce. Czy słusznie? Nie zawsze.

Julia Marcell to jedna z największych faworytek tegorocznych Fryderyków.
Laureatka prestiżowego Paszportu Polityki uzyskała aż 7 nominacji w
kategoriach: Wokalistka Roku, Autor Roku, Kompozytor Roku, Piosenka Roku
(„Matrioszka”), Wideoklip Roku („Matrioszka”), Album Roku Muzyka
Alternatywna („June”) oraz Produkcja Muzyczna Roku.

1 NA 1: Artur Rawicz vs Julia Marcell – część 1:

1 NA 1: Artur Rawicz vs Julia Marcell – część 2: 

Ania Rusowicz po kilku mniej udanych próbach muzycznych zadziwiła w minionym roku albumem, jakiego dawno nie było na polskim rynku, na którym, przy pomocy fantastycznych muzyków zaprezentowała jak dziś mógłby brzmieć big bit. Mam wrażenie, że mimo wszystko sukces trochę ją zaskoczył.

Poniżej rozmowa z Anią przeprowadzona w chwili, kiedy krajowy szołbiz przecierał jeszcze oczy ze zdumienia, a dziennikarze i krytycy niespecjalnie wiedzieli jak podejść do płyty Rusowicz.

Ania, podobnie jak Julia Marcell zdobyła siedem nominacji do Fryderyków: Wokalistka Roku, Autor Roku, Fonograficzny Debiut Roku, Piosenka Roku („Ślepa miłość”), Wideoklip Roku („Ślepa miłość”), Album Roku Pop („Mój Big Bit”), Produkcja Muzyczna Roku.

1 NA 1: Artur Rawicz vs Ania Rusowicz – część 1: 




1 NA 1: Artur Rawicz vs Ania Rusowicz – część 2: 


Katarzyna Nosowska to już prawdziwa kolekcjonerka statuetek Fryderyka (z resztą nie tylko tych). W tym roku ma szansę na kolejne w kategoriach: Wokalistka Roku, Autor Roku, Piosenka Roku („Nomada”), Album Roku Muzyka Alternatywna („8”), Produkcja Muzyczna Roku, Najlepsza Oprawa Graficzna Albumu.

Przypominamy bardzo ciekawy klip do utworu „Nomada”, który swoją premierę miał w CGM.pl: 


W kategorii „Piosenka Roku” obok wyżej wymienionych Pań, są też „brzydale” z Illusion ze swoją „Solą w oku”. Fryderyk w tej kategorii sprawiłby pewnie Lipie satysfakcję, ale niezależnie od wyników głosowania Kapituły, ba! – niezależnie od samej nominacji, sam powrót Illusion na scenę w 2011 roku udowodnił, iż w Polsce nadal jest dla kogo grać rocka sięgającego korzeniami lat 90-tych.

Wspominkowa płyta dała wiele radości a zapowiadane na wiosnę koncertowe DVD powinno zadowolić tych, którzy stawili się w Katowicach, Trójmieście czy Warszawie na koncercie (i wkurzyć tych, których tam zabrakło;). Lipa ma również szansę na statuetkę w kategorii „Wokalista roku”.

Klip do „Solą w oku” (bez cenzury) miał swoją premierę w CGM.pl: 


1 NA 3: Artur Rawicz vs Illusion – część 1

1 NA 3: Artur Rawicz vs Illusion – część 2

W kategorii „Album Roku POP” najzabawniejsza jest chyba nominacja dla Maćka Maleńczuka z zespołem Psychodancing za album „Wysocki Maleńczuka”. Płyta bardzo dobra i cenna, ale kategoria… chyba chybiona.

1 NA 1: Artur Rawicz vs Maciek Maleńczuk – część 1: 





1 NA 1: Artur Rawicz vs Maciek Maleńczuk – część 2:


Wśród nominacji w kategorii „Wokalistka Roku” znajdziemy obok Marcell, Nosowskiej i Rusowicz również Ewę Farną i Monikę Brodkę. W tym ostatnim przypadku niewątpliwie pomogły brawurowe koncerty, których Monika zagrała w minionym roku naprawdę sporo.

Podczas ostatniej gali wręczenia Fryderyków była „murowaną” kandydatką, w tym roku będzie pewnie trudniej, ale…

1 NA 1: Artur Rawicz vs Monika Brodka (wrzesień 2010): 


Grupa Roku, Fonograficzny Debiut Roku, Kompozytor Roku i Album Roku Rock – to kategorie w których nominowana jest Luxtorpeda. Rok 2011 był, moim zdaniem, rokiem Luxów. Gdyby istniała kategoria „Najlepsze koncerty” to mieliby w niej pewnie wszystkie pięć nominacji, bo to właśnie koncertami (nie tylko na Jarocinie czy Przystanku Woodstock, ale i w małych klubach) kupili sobie mnie i przekonali do płyty, której brzmienia nie od początku zrozumiałem.


Cieszę się, że premiera klipu do utworu „Autystyczny” mogła odbyć się właśnie w CGM.pl a z Litzą mogliśmy przed kamerą spędzić jakąś godzinę… A za chwilę „Robaki” w całej okazałości!

1 NA 1: Artur Rawicz vs Litza – część 1: 

1 NA 1: Artur Rawicz vs Litza – część 2: 

1 NA 1: Artur Rawicz vs Litza – część 3: 


W kategorii Album Roku Rock i Autor Roku nominację uzyskał również Olaf Deriglasoff. „Noże” wydane samodzielnie (pod szyldem Laudanum Rekords) i bez wielkiej machiny promocyjnej okazały się świetnym towarem koncertowym a pierwszy nakład płyty… właśnie się wyczerpał (gratuluję i mam nadzieję, że nie zdradzam żadnej tajemnicy;).

Ciekawostką jest to, że była duża szansa, by klipy Luxtorpedy i Deriglasoffa „przecięły się” i nagle przed grającymi „Autystycznego” na plaży Luxami przejechałby szalony motocyklista, co widać byłoby również na tym klipie (do utworu „Majki”, który też swą premierę miał w CGM.pl):

Warto przypomnieć również klip do utworu „Dyabeu” (i znów – premiera w CGM.pl): 




1 NA 1: Artur Rawicz vs Olaf Deriglasoff: 


O kategorii Hip-Hop/R&B/Reggae że jest to równie urocze połączenie co nieustanne próby żenienia popu z rockiem. Szkoda, bo w każdej z tych „podkategorii” znalazły się wydawnictwa, które zasługiwałby jeśli nie na statuetkę, to chociaż na nominację.

Obecność kategorii „Najlepszy Album Zagraniczny” rozumiem, choć kompletnie mi nie pasuje do naszych Fryderyków. Zakładam też, że trudno będzie trafić zwycięzcę, jeśli Akademicy głosując stwierdzą, że Adele już tyle zdobyła, że może warto pochylić się nad innym albumem. Gdybym miał głosować, to byłby trudny orzech do zgryzienia. Coldplay mnie nudzi, RHCP powaliło na kolana, FF dało świetny album a niedocenionej trochę PJ Harvey współczuję konieczności konkurowania z Adele 😉

W „Metalu” dziwi mnie nieco brak nominacji dla Decapitated, w „Bluesie” cieszy, że zauważono album „4 Basy” Krzaka, który szalenie mi się podoba. W kategorii „Album roku folk / muzyka świata” znalazły się aż dwie produkcje spod znaku Karrot Kommando: uznana również na świecie płyta R.U.T.A. oraz Żywiołak, z którym umawiamy się na wywiad już kilka miesięcy (przepraszam;) ).

Złoty Fryderyk za całokształt osiągnięć artystycznych otrzymają panowie: Marek Karewicz, Wojciech Kilar i Tomasz Stańko. Wszystkim szczerze gratuluję, a osobiście szalenie cieszę się z docenienia pracy Marka Karewicza, „ojca polskiej fotografii muzycznej”.

Polecane