Gural robi sobie przerwę. Pierwszą od 20 lat

Raper wyraził swój stan jednym z hitów Lady Pank


2020.01.26

opublikował:

Gural robi sobie przerwę. Pierwszą od 20 lat

fot. P. Tarasewicz

Gural zamieścił dziś na swoim Instagramie film, na którym widzimy jak jedzie samochodem i słucha utworu „Wciąż bardziej obcy” Lady Pank. Obok filmu pojawił się opis w którym czytamy:

– Zjeżdżam z trasy na dłuższą chwilę. Pierwszy raz od 20 lat. Zamierzam nagrać album.

Wynika z niego na szcęście, że donGuralesko zamierza zrobić sobie przerwę od koncertowania a nie od rapu.

Poniżej prezentujemy wam tekst hitu Lady Pank, którym Gural postanowił wyrazić stan, w którym się znajduje.

Są dni, kiedy mówię: dość
Żyję chyba sobie sam na złość
Wciąż gram, śpiewam, jem i śpię
Tak naprawdę jednak nie ma mnie

Wciąż jestem obcy
Zupełnie obcy tu – niby wróg
Wciąż jestem obcy
Wciąż bardziej obcy wam
I sobie sam

Ktoś znów wczoraj mówił mi:
Trzeba przecież kochać coś, by żyć
Mieć gdzieś jakiś własny ląd
Choćby o te dziesięć godzin stąd

Wciąż jestem obcy
Zupełnie obcy tu – niby wróg
Wciąż jestem obcy
Wciąż bardziej obcy wam
I sobie sam

Wciąż jestem obcy
Zupełnie obcy tu – niby wróg
Wciąż jestem obcy
Wciąż bardziej obcy wam
I sobie sam
Obcy…
Obcy…
Obcy…
Obcy…

Przypomnijmy, że już w zeszłym roku, w jednym z odcinków Flintesencji, Gural wspominał o trudach związanych z koncertowaniem.

– Mamy teraz niedzielę, jak wrócę do domu to będę siedział i patrzył w ścianę. Trzeba odparować. Po 20 latach wszyscy są przyzwyczajeni w domu, że Dziadzia teraz paruje. I tyle. To nawet nie chodzi o rock’n’rolowe podejście do koncertowania, bo ja nawet nie mam kaca. Tylko po prostu muszę odparować. Mam takie ciągi koncertów, które gram tylko na trzeźwo i wydaje mi się, że wtedy parowanie jest jeszcze dłuższe, gorsze i trudniejsze niż jakby był napierdolony.

MF: – To nawet nie chodzi o używki tylko o wejście w tryb małpy, kiedy jesteś na scenie. Ta konwersję z Jackylla w Hyde’a, która się odbywa i trochę kosztuje sil i wszystkiego.

G: – Okazuje się, że tak.

MF: – A jak się wyciszasz. Co pozwala Ci na powrót do normalności?

G: – Las. Dużo czasu spędzam w lesie i to jest najlepsze lekarstwo dla mnie. A poza tym to wszystko. Codzienność. Medytacja codziennością. Poranki są moje. Ja na przykład uwielbiam wstawiać pierwszy w domu i robić śniadanie. Uwielbiam to. To mi pomaga egzystować. Krojenie chleba, krojenie cebuli. Nie mam żadnych specjalnych recept. Ale las i krojenie cebuli jest spoko.

Polecane