Ice Cube wskazał swoje ulubione dissy


2019.01.11

opublikował:

Ice Cube wskazał swoje ulubione dissy

fot. kadr z wideo

Miniony rok przyniósł kilka mocnych dissów, by wymienić chociaż „Killshot” Eminema wymierzone w MGK czy „The Story Of Adidon”, którym Pusha-T rozjechał Drake’a. Wprawdzie żaden z nich nie będzie aspirował do miana dissu wszech czasów, ale na pewno pozostaną w pamięci słuchaczy na długo.

Ice Cube, który ma na swoim koncie jeden z absolutnie najmocniejszych beefowych strzałów, czyli „No Vaseline”, wskazał swoje ulubione dissy w historii. Artysta wyraźnie faworyzuje jeden konflikt – rozgrywaną jeszcze w latach 80. potyczkę LL Cool J vs Kool Moe Dee. W rozmowie z Robem Markmanem z Geniusa Cube wymienia aż trzy numery z tego beefu. – Jedne z moich ulubionych utworów to „Rock The Bells” LL Cool J-a i „Let’s Go” Kool Moe Dee. „Let’s Go” jest szalone”. „Jack the Ripper” to kolejne wspaniałe nagranie – mówi Ice Cube. – Dissy Nasa i JAYA też były szalone. Konflikt Tupaca i Biggiego również. „Hit ‚Em Up” było niesamowite – dodaje.

Zobaczcie rozmowę z Cube’em nagraną przy okazji promocji wydanego w grudniu krążka „Everythang’s Corrupt”.

Polecane