Jakub Żulczyk gratuluje Żabsonowi odwagi

"W końcu jakiemuś raperowi w Polsce przeszło to przez gardło".


2019.04.16

opublikował:

Jakub Żulczyk gratuluje Żabsonowi odwagi

fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta

Polskie środowisko rapowe nadal uchodzi za bardzo konserwatywne. Niby z czasem się to zmienia, ale części słuchaczy wciąż daleko do otwartości i tolerancji. Przy okazji współpracy z Zalando przekonał się o tym, Żabson, który przeczytał sporo niepochlebnych komentarzy na swój temat. Raper odpowiedział wówczas hejterom, pisząc:

– W Polsce raperom nie wypada o tym mówić, bo stracą właśnie takich fanów, którzy karmią się nienawiścią. J*bać rasizm, j*bać homofobię, j*bać ocenianie ludzi po czymkolwiek innym niż ich czyny. I wiem, że nie tylko ja tak myślę, ale ludzie boją się mówić to co myślą ze względu na otoczenie i jego presje. Niby swoboda, niby wolność słowa, ale nikt nie mówi co tak naprawdę myśli, bo jest zastraszony. I w ten sposób są powielane błędne stereotypy i przekonania, bo jak tyle osób tak mówi, to przecież nie będę mówił inaczej.

Czy raperzy faktycznie mogą stracić fanów za to, jakie poglądy wygłaszają w mediach społecznościowych? Pewnie tak, m.in. dlatego tak rzadko decydują się mówią choćby o swoich sympatiach politycznych. Jakub Żulczyk docenił odwagę Żabsona, gratulując mu wyrazistych poglądów.

W końcu jakiemuś raperowi w Polsce przeszło to przez gardło – j*bać rasizm i homofobię. Piona Żabson – napisał na fanpage’u pisarz, którego nowa powieść “Świątynia” ukaże się 24 kwietnia.

Kontynuacja “Zmorojewa”

Zaplanowana na ten miesiąc “Świątynia” będzie kontynuacją “Zmorojewa”. Poniżej prezentujemy opis wydawcy:

Bohaterowie „Zmorojewa” pakują się w nowe kłopoty.

Mroczne wydarzenia poprzedniego lata zaczynają się zacierać w pamięci Anki i Tytusa, gdy w Głuszycach znów coś zaczyna się dziać.

Tym razem o wsi robi się głośno z powodu tajemniczego uzdrowiciela-Adama Kropińskiego, do którego ciągną pielgrzymki liczących na uleczenie. Z lasu zwanego Świątynią wyłania się stary, wiktoriański dom, w którym dochodzi do podejrzanych cudotwórczych zjawisk.

Tymczasem „złe oko” czuwa, czeka na okazję, by otworzyć drzwi pomiędzy światem Obserwatora Jasności, a Strażniczką Ciemności. Powoli staje się jasne, że nadchodzi wielka katastrofa i zdaje się, że wszystko już stracone.

Chudy nastolatek, który walczyć potrafi tylko w grach komputerowych i jego przebojowa przyjaciółka po raz kolejny wikłają się w bezwzględną walkę Dobra ze Złem. Fantastyczne wydarzenia osadzone w barwnych polskich realiach wciągają i trzymają w napięciu jak najlepszy horror Stephena Kinga.

Polecane