Jędker: Mam jeszcze dwa niewydane albumy – zostawiam na pośmiertne


2020.02.05

opublikował:

Jędker: Mam jeszcze dwa niewydane albumy – zostawiam na pośmiertne

fot. P. Tarasewicz

Kilka minut temu na Instagramie Jędkera, w którym raper podsumowuje swoją działalność muzyczną. Przypomnijmy, że Jędker zapowiedział, że kończy swoja karierę muzyczną. Teraz Realista zamierza skupić się na pisaniu książek.

– Wiedziałem, że ten dzień nadejdzie. Zostawiam 10 albumów studyjnych za sobą od 1999 do 2019, różnych projektów (Zip Skład, WWO, Jędker Realista, Jędker, Monopol). 20 lat różnych: lekkich, cięższych i najcięższych dni z muzyką. Mam jeszcze dwa niewydane albumy (zostawiam na pośmiertne…) i książkę, która piszę. Może jak uda się zainteresować jakies wydawnictwo, książka ujrzy światło dzienne. Nic nie chce już wydawać niezależnie, bo to nie ma sensu w przypadku mojej osoby (przerobiłem to z ostatnią płytą). Dzięki wszystkim za dobre słowo, a za złe nie dzięki. Dziwnie się to wszystko poukładało, za dużo szczegółów abym na jednej karcie mógł wam wytłumaczyć jak to się stało, że zostałem już wiele lat temu sam jak palec i na lodzie. Dlaczego do tej pory nie mam swojego miejsca, dachu nad głową czy kwot na koncie. Nie przegrałem nigdy pieniędzy w żadnym kasynie, straciłem je po prostu z innych powodów. Nie jestem ćpunem też ani alkoholikiem, który wszystko przepił. Zapowiedziałem, że jak album X nie „zaskoczy” będę musiał skończyć automatycznie karierę. Usuwam Instagram niebawem, strona Jedker na FB, która oceniliście mnie jako muzyka na najniższe 1/5 (czyli chuj w ten dorobek) już jest usunięta. Ocena mówi mi wszystko. Więc odszedłem. Raz a porządnie, jak to mówią i jak zapowiadałem w słowach utworu”Sinusoida”. Teraz chcę już tylko pisać książki. Może z tego coś wyjdzie lepiej niż 1/5.

Pozdro wszystkim odbiorcom rap, a nie rap agencyjnego, który ten prawdziwy rap wykończył. Ja pracowałem bardzo ciężko od 2014 roku w różnych branżach więc komentarze w stylu „Weź się do roboty obiboku” są całkowicie nie na miejscu. Wykończyłem zdrowie na budowie, nie mam jak się leczyć, brak meldunku już od 2013, brak ubezpieczenia. Bo zawsze jest jakieś ale w tym kręgu, którego nie spełniam. Dług wobec zarządu mienia skarbu państwa zasadzony mi jest nie do spłacenia, odsetki od kilku lat rosną, a komornik mówi nic nie mogę zrobić w tej sprawie, z nimi pan nie wygra. Nawet na moją chęć spłacenia tego długu (choć sam nie wiem jak) komornik mówi 102 tys zł plus odsetki ponad 60.000 w pięć lat urosły. Dam jakoś sobie radę albo zdechnę. Życie. Fenomen. Lata lecą. Mam dziś ich już 42. Peace – napisał na swoim Instagramie Jędker.

Goszcząc w naszej redakcji Kali odniósł się do tego, jak potoczyły się losy weterana rodzimej sceny. Artysta docenia wkład Jędkera w polski rap, ale wskazuje także błędy, które raper popełnił na swojej drodze.

Jędker jest przypadkiem złej decyzji artystycznej. Poszedł w kierunku, który wydawało mu się, że będzie spoko, a ubił go jako rapera na wiele lat – mówi Marcinowi Flintowi Kali.

Zobaczcie fragment Flintesencji. Cały odcinek wkrótce.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Wiedziałem, że ten dzień nadejdzie. Zostawiam 10 albumów studyjnych za sobą od 1999 do 2019, różnych projektów (Zip Skład, WWO, Jędker Realista, Jędker, Monopol). 20 lat różnych: lekkich, cięższych i najcięższych dni z muzyką. Mam jeszcze dwa nie wydane albumy (zostawiam na pośmiertne…) i książkę, która piszę. Może jak uda sie zainteresować jakies wydawnictwo, książka ujrzy światło dzienne. Nic nie chce już wydawać niezależnie, bo to nie ma sensu w przypadku mojej osoby (przerobiłem to z ostatnią płytą). Dzięki wszystkim za dobre słowo, a za złe nie dzięki. Dziwnie się to wszystko poukładało, za dużo szczegółów abym na jednej karcie mógł wam wytłumaczyć jak to się stało, że zostałem już wiele lat temu sam jak palec i na lodzie. Dlaczego do tej pory nie mam swojego miejsca, dachu nad głową czy kwot na koncie. Nie przegrałem nigdy pieniędzy w żadnym kasynie, straciłem je po prostu z innych powodów. Nie jestem ćpunem też ani alkoholikiem, który wszystko przepił. Zapowiedziałem, że jak album X nie „zaskoczy” będę musiał skończyć automatycznie karierę. Usuwam Instagram niebawem, strona Jedker na FB, która oceniliście mnie jako muzyka na najniższe 1/5 (czyli chuj w ten dorobek) już jest usunięta. Ocena mowi mi wszystko. Więc odszedłem. Raz a porzadnie, jak to mówią i jak zapowiadałem w słowach utworu”Sinusoida”. Teraz chcę już tylko pisać książki. Może z tego coś wyjdzie lepiej niż 1/5. Pozdro wszystkim odbiorcom rap, a nie rap agencyjnego, który ten prawdziwy rap wykończył. Ja pracowałem bardzo ciężko od 2014 roku w różnych branzach więc komentarze w stylu „Wez sie do roboty obiboku” są całkowicie nie na miejscu. Wykończyłem zdrowie na budowie, nie mam jak się leczyc, brak meldunku już od 2013, brak ubezpieczenia. Bo zawsze jest jakieś ale w tym kręgu, którego nie spełniam. Dług wobec zarządu mienia skarbu państwa zasadzony mi jest nie do splacenia odsetki od kilku lat rosną a komornik mówi nic nie mogę zrobić w tej sprawie, z nimi pan nie wygra. Nawet na moją chęć splacenia tego długu(choć sam nie wiem jak) komornik mówi 102 tys zł plus odsetki ponad 60.000 w pięć lat urosły Dam jakoś sobie radę albo zdechnę. Życie. Fenomen. Lata lecą. Mam dziś ich już 42. Peace

Post udostępniony przez Jędker (@jedker_aka_jd)

Polecane

Share This