Jubileusz Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie


2012.07.05

opublikował:

Jubileusz Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie

Jest lipiec 1963 roku. W mrocznych salach Komitetu Centralnego w Warszawie Władysław Gomułka wali pięścią w stół i krzyczy – Co się dzieje w tym Szczecinie?! Tymi słowami pierwszy sekretarz Partii skomentował jedną z największych manifestacji wolności, młodości i roll’n’rolla w komunistycznej Polsce – Festiwal Młodych Talentów w Szczecinie, po czym… kazał zlikwidować imprezę. Właśnie mija pół wieku

od narodzin wydarzenia, na które młodzi ludzie z całego kraju dosłownie walili drzwiami i oknami.

Podczas 6. edycji reaktywowanego w 2007 roku Festiwalu Młodych Talentów, buntownicy epoki big-beatu spotkają się w Szczecinie z młodymi debiutantami, aby powspominać i wspólnie napisać nowy rozdział w historii polskiej muzyki.

W kolorze czarno-czerwonym

W początkach lat 60. dla przeciętnego Polaka codzienność była szara, jak beton. Skończyła się epoka odwilży. Krajem rządził towarzysz Gomułka. Jednak dla młodych ludzi, zwłaszcza w wakacje 1962 roku, codzienność miała dwa kolory: biedy i komuny, czyli czerwony, ale także barwę winylowych płyt z zakazanym przez władzę zagranicznym rock’n’rollem, deprawującym socjalistyczną młodzież, czyli kolor czarny. Zupełnie, jak nazwa pierwszego polskiego big-beatowego zespołu Czerwono-Czarni.

To oni razem z Jackiem Nieżychowskim, dyrektorem szczecińskiej „Estrady”, zorganizowali konkurs Czerwono-Czarni szukają młodych talentów, który dał początek pierwszemu w Polsce festiwalowi muzyki młodzieżowej. Tak narodził się Festiwal Młodych Talentów w Szczecinie – najstarszy polski talent show, bez którego nie byłoby takich programów, jak X Factor, Must be the Music czy Voice of Poland. Do konkursu Czerwono-Czarnych zgłosiło się aż 6000 młodych wokalistów z całej Polski! Jedną z jego laureatek została młodziutka Karin Stanek, która stała się wokalistką zespołu i wylansowała wielkie polskie rock’n’rollowe przeboje, jak Autostop i Chłopiec z gitarą.

Big-beatowy szturm na Szczecin Popularność Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie zaskoczyła chyba wszystkich, tym bardziej, że wydarzenie nie było nigdzie nagłaśniane, a informacja o nim roznosiła się przede wszystkim pocztą pantoflową. Nikt, a w szczególności władza, nie spodziewał się tak ogromnych tłumów młodych muzyków oraz fanów zakazanych roll’n’rollowych rytmów, jakie latem zjawiły się w Szczecinie. Kiedy pod koniec czerwca 1962 roku trwały Dni Morza, a z całego kraju do Szczecina zjeżdżały tysiące młodych ludzi z gitarami. Zainteresowanie samym przesłuchaniem zespołów, które odbywało się 28 czerwca w szczecińskiej Filharmonii, było tak duże,że publiczność wyważyła drzwi, aby dostać się do środka.

Impreza była wielkim sukcesem, a w pamięci jej uczestników zapisała się niczym hippisowski Woodstock dla pokolenia ‘69 roku czy Jarocin dla późniejszych generacji. Nagle okazało się, że tłumy publiczności przyciągają nie ówczesne gwiazdy, ale nastolatki  płci obojga, które dostają owacje nie tylko za umiejętności, ale też w dużym stopniu za wybór gatunki muzyki – big beat, wspomina Jacek Ferodowicz, wówczas 25-letni początkujący dziennikarz i kabareciarz, który poprowadził Festiwal. Zapamiętał on to wydarzenie jako niezwykle nowatorskie… również w kwestii tanecznej. W trakcie koncertu debiutującego zespołu Niebiesko-Czarnych, próbował naśladować tańczącą twista członkinię grupy, Danutę Szade. Dobrze to pamiętam, bo moje nieudolne próby naśladownicze odczułem bardzo boleśnie.


Epoka nowych gwiazd

Niestety, ze względów politycznych, Festiwal został szybko zawieszony. Władzy nie podobał się powiew wolności, jaki poprzez muzykę niosła ta impreza. Już podczas drugiej edycji, latem 1963 roku, partia próbowała ujarzmić to święto polskiego rock’n’rolla. W Jury zasiadł minister kultury, a uczestnicy mogli śpiewać jedynie polskie piosenki. Po słynnym uderzeniu w stół towarzysz Wiesław ostatecznie zakazał organizowania Festiwalu.

Komunistycznej władzy nie udało się jednak przekreślić sukcesu Festiwalu Młodych Talentów. Można śmiało powiedzieć, że zmienił on historię polskiej muzyki rozrywkowej. I bez znaczenia jest tu fakt, że odbyły się tylko jego dwie edycje – przekonuje szczeciński historyk Paweł Knap. Mimo krótkiej historii, Festiwal stał się prawdziwym punktem zwrotnym. Dla widzów była to pierwsza tak solidna porcja muzyki, której chcieli, a której nie dawało im Polskie Radio, dla startujących – przepustką do świata gwiazd estrady – wspomina Jacek Fedorowicz. Impreza zdetronizowała dotychczasowe gwiazdy muzyczne, a dała początek zawrotnej karierze nie tylko wspomnianej wcześniej Karin Stanek, ale też kilkunastu artystów, którzy kształtowali polską scenę muzyczną przez kolejne dekady. Wśród nich byli: Wojciech Gąssowski, Halina Frąckowiak, Helena Majdaniec, Tadeusz Nalepa, Zdzisława Sośnicka czy zespół Niebiesko – Czarni. Na festiwalu debiutował też nieśmiały Czesław Wydrzycki, znany później jako Czesław Niemen. 


Festiwal ponownie łowi talenty

Po prawie pół wieku, w 2007 roku, znów w Szczecinie rozpoczął się połów młodych talentów. Dzięki staraniom władz miasta i Polskiego Radia legendarna impreza została reaktywowana pod nazwą Festiwal Młodych Talentów. Od sześciu lat, co roku do udziału w Festiwalu zgłasza się około 200 młodych i zdolnych wokalistów oraz zespołów muzycznych.

Między 7-9 lipca 2012 roku odbędzie się już 6. i to bardzo wyjątkowa edycja tego wydarzenia. Poza konkursem dla muzycznych debiutantów, do którego zgłosiło się aż 300 uczestników, z okazji 50-lecia Festiwalu Młodych Talentów, 9 lipca w szczecińskim Teatrze Letnim odbędzie się niezwykły koncert – Wielka Gala Polskiej Piosenki.  Po 50 latach od premiery Festiwalu Młodych Talentów wracamy wspomnieniami do wydarzeń,

 które budowały tożsamość Szczecina, ale które też wniosły ogromny wkład w rozwój rodzimej muzyki popularnej, mówi Anna Lemańczyk-Białas ze Szczecińskiej Agencji Artystycznej organizującej Galę. Podczas tej wyjątkowej imprezy w stylu vintage wystąpią gwiazdy Polskiej sceny muzycznej ostatnich 50 lat: Budka Suflera, Kasia Kowalska, Maciej Silski, Janusz Radek, Barbara Włodarczyk, Natalia Pastewska, Krzysztof Respondek, Piotr Starzecki, a także wielcy uczestnicy konkursu z 1962  i 1963 roku: Czerwono-Czarni czy Halina Frąckowiak i Wojciech Korda. Razem z tegorocznymi laureatami Festiwalu Młodych Talentów  zaśpiewają oni swoje oraz największe przeboje Czesława Niemena, Karin Stanek, Heleny Majdaniec, Tadeusza Nalepy i Krzysztofa Klenczona – legend polskiej estrady, które zadebiutowały na Festiwalu Młodych 50 lat temu.

Jak przed pięćdziesięciu laty Galę poprowadzi Jacek Fedorowicz. Towarzyszyć mu będzie dziennikarz, artysta kabaretowy i aktualny zdobywca Listy Przebojów radiowej Trójki, Artur Andrus. Prowadzący nie zdecydowali jeszcze czy, zgodnie z tradycją z przed półwieku, i tym razem na scenie zatańczą twista.

Polecane

Share This