Kamil Sipowicz: “Gdyby nie marihuana, Kora żyłaby dużo krócej”

Kora była orędowniczką legalizacji.


2019.04.25

opublikował:

Kamil Sipowicz: “Gdyby nie marihuana, Kora żyłaby dużo krócej”

fot. CGM.plFoto: CGM.pl

Po latach wreszcie doczekaliśmy się legalizacji medycznej marihuany w Polsce. Kora była jedną z orędowniczek zmiany przepisów, sama otwarcie przyznawała się do stosowania marihuany, a w 2013 roku uznano ją nawet winną posiadania jej.

Artystka zmarła w ubiegłym na skutek choroby nowotworowej. Teraz jej mąż Kamil Sipowicz przyznaje, że gdyby nie marihuana, Kora odeszłaby znacznie wcześniej.

Moja żona, która była bardzo ciężko chora na nowotwór, używała marihuany. Gdyby nie to, żyłaby dużo krócej. Mówienie, czy leczy czy nie leczy, czy stosować czy nie stosować, czy susz nie susz. Gdzieś tu ginie ten pierwiastek ludzki, człowiek i jego cierpienie. Ludziom chorym na nowotwory marihuana pomaga. Ludziom starszym, ludziom schorowanym, poprawia nastrój. Pomaga, ale nie można tego nazwać leczeniem. Ludzie za bardzo oczekują tych farmakologicznych skutków od marihuany jako antynowotworowego leku – powiedział w wywiadzie dla Radia Zet Kamil Sipowicz.

Kora po raz pierwszy otwarcie powiedziała o chorobie nowotworowej dopiero w 2014 roku, choć zmagała się z nią znacznie dłużej. Artystka zmarła 28 lipca 2018 roku w wieku 67 lat.

Polecane