KęKę już prawie nagrał „Trzecie rzeczy”. „Momentami jest przyjemnie i lżej, ale chyba nie luźno”


2016.07.01

opublikował:

KęKę już prawie nagrał „Trzecie rzeczy”. „Momentami jest przyjemnie i lżej, ale chyba nie luźno”

Foto: P. Tarasewicz

Jeszcze w tym roku na rynek trafią „Trzecie rzeczy”. To ostatni album z trylogii Kę, czyli trzech „Rzeczy”, na których raper rymował samodzielnie, bez jakichkolwiek gości. W rozmowie z Popkiller.pl radomianin zdradził, że nagrał już 80% płyty.

„Na chwilę obecną nie ma w niej nic luźnego”, opowiada. „Nie jest powiedziane, że nic mi do głowy takiego nie przyjdzie, ale póki co zapowiada się, że raczej nie. Momentami jest przyjemnie i lżej, ale chyba nie luźno”.

KęKę przyznał, że choć wymyślił tytuł „Trzecie rzeczy” trochę na poczekaniu, dziś widzi, że był on być może najtrafniejszym z możliwych: „Nie ma innego jednego słowa, które by zamknęło wszystkie numery w jedną całość. Może stonowane, gorzkie, smutne, ciepłe, ważne, no nie wiem. Są trzecie po prostu. Tak wygląda teraz moje życie i tak jest też płyta”.

Album ukaże się nakładem Takie Rzeczy Label, wytwórni, którą Kę niedawno założył. Dotychczasowy label radomianina, Prosto, będzie się zajmował częścią dystrybucji. „Takie Rzeczy Label powoli bez wielkiego hurrra zaczyna swoją indywidualną i myślę, że ciekawą historię”, zapowiada raper.

Przypomnijmy „Nowe rzeczy”:

 

Tagi


Polecane

Share This