KęKę wyjaśnił, dlaczego nie zobaczymy go na scenie Męskiego Grania


2019.11.21

opublikował:

KęKę wyjaśnił, dlaczego nie zobaczymy go na scenie Męskiego Grania

fot. P. Tarasewicz

Już jutro KęKę zawita do Wrocławia, by wystąpić na tamtejszym Hip-Hop Festivalu. Dzień później raper wybiera się do Zabrza, w kolejnym tygodniu do Olsztyna i Grudziądza. Trasa promująca „Mr KęKę” trwa w najlepsze i do końca roku obejmie jeszcze 11 występów. Później raper robi sobie miesięczną przerwę, by wrócić na scenę pod koniec stycznia. KęKę zapowiada, że 2020 będzie dla niego przełomowym rokiem, ponieważ raper chce odchudzić swój koncertowy kalendarz. Radomianin często podkreśla, że jest w trasie nieprzerwanie od wydania „Takich rzeczy” (2013) i ciągłe życie „na walizkach” zaczyna mu ciążyć.

KęKę jest autorem jednej z największych karier w polskim rapie w ostatniej dekadzie. Pięć krążków Piotra przyniosło mu łącznie dziewięć platyn, następnej spodziewamy się jeszcze w tym roku. Raper przebił się do świadomości słuchaczy nie mających na co dzień nic wspólnego z rapem, współpracując m.in. z Kayah. Kolejnym krokiem w jego karierze mógłby być występ na Męskim Graniu, ale z racji na swoją przeszłość Kę przyznaje, że akurat na tej imprezie go nie zobaczymy.

Artystycznie zawsze najwyższy poziom. Jest to jednak jakby nie patrzeć reklama piwa. Także to nie dla mnie – napisał w trakcie instagramowego Q&A artysta. Raper przyznał także, że nałóg doprowadził go do momentu, w którym miał skłonności samobójcze. – Myślę, że to nieodłączny element uzależnień w zaawansowanym stadium – skomentował.

Kilka tygodni temu gościliśmy KęKę w naszej redakcji. Zapraszamy do obejrzenia Flintesencji Marcina Flinta z udziałem autora „Mr KęKę”.

Polecane

Share This