Koniec „jajecznych” problemów sądowych Justina Biebera


2018.11.18

opublikował:

Koniec „jajecznych” problemów sądowych Justina Biebera

foto: mat. pras.

Muzycy stają przed sądem z różnych powodów. Czasami są to oskarżenia o plagiat, czasem wybryki z używkami lub bronią, bywa niestety również, że dopuszczają się przemocy domowej. Justin Bieber też stanął przed sądem i to już prawie pięć lat temu. Za co?

Na początku 2014 roku w domu Biebera pojawiła się policja, szukająca… jaj. Jego sąsiad Jeffrey Schwartz oskarżył kanadyjskiego wokalistę o obrzucanie domu właśnie jajkami. Justin został oskarżony o wandalizm, w efekcie musiał przepracować 40 godzin na rzecz społeczności, skierowano go także na 12 godzin zajęć, na których miał nauczyć się radzić sobie z gniewem. Finalnie wokalista zapłacił Schwartzowi 80 tysięcy dolarów odszkodowania.

Sąsiad nie poprzestał na tym i wytoczył Bieberowi także proces cywilny, w którym domagał się zadośćuczynienia za cierpienie emocjonalne uniemożliwiające mu pracę, związaną z tym utratę dochodów i kilka innych rzeczy. Proces zakończył się dopiero teraz. Na jakich warunkach, tego niestety nie ujawniono.

Bez względu na to, czy i ile dodatkowych pieniędzy dostanie od Biebera Schwartz, wokalista i tak ma w tym momencie mnóstwo powodów do radości. Justin poinformował, że wziął ślub z modelką Hailey Baldwin, publikując na Instagramie post, w którym po raz pierwszy oficjalnie nazwał ją swoją żoną.

Polecane