KraFcy: Stawiamy na niebanalne, ale jednak „piosenki”


2015.02.22

opublikował:

KraFcy: Stawiamy na niebanalne, ale jednak „piosenki”

Nigdy nie byliśmy szczególnie „napaleni” na jakiś sukces, mamy swoje tempo pracy – mówi Robert Laska z zespołu KraFcy. Formacja korzeniami sięga końca lat dziewięćdziesiątych, zaś przed czterema laty wydała bardzo dobrze przyjętą płytę „eF”. Po składowych roszadach, KraFcy wchodzą w 2015 rok z nowym maxi singlem i klipem, którego premiera odbędzie się 20 lutego


Co działo się z KraFcami od wydania płyty „eF” w 2011 roku?

Było to okres bogaty w różnego typu wydarzenia począwszy od tych planowanych, jak promocja płyty w mediach, wywiady, koncerty a skończywszy na zmianach personalnych w składzie zespołu. Przebudowie uległa praktycznie jego połowa z wokalistą i autorem tekstów włącznie, Łukaszem Liberą. Natomiast zespół cały czas pracował zarówno nad promocją materiału z „eF”, jak również nad nowymi kompozycjami. W międzyczasie pojawił się nowy wokalista, który zmotywował nas do dalszej pracy i wprowadził trochę nowego, świeżego ducha do KraFców.

Czy KraFcy dziś, u progu 2015 roku, to coś innego? Nowy wokalista, zapowiedź nowej płyty – jak oceniasz kondycję i charakter zespołu dziś?

Na pewno zebraliśmy sporo doświadczenia i do wszystkiego, mam wrażenie, podchodzimy bardziej dojrzale. Z drugiej strony, nowi członkowie wnoszą też swoje artystyczne pomysły – a KraFcy to był i zawsze będzie kolektyw, w którym liczy się praca zespołowa. Kondycja i zapał jest chyba podobny jak kiedyś – nigdy nie byliśmy szczególnie „napaleni” na jakiś sukces, mamy swoje tempo pracy. Z jednej strony, może niezbyt szybkie, ale też płynące w zgodzie z naszym życiem, na tyle na ile ono pozwala. Niemniej jednak, istnieje pewna determinacja, żeby sprawy „działy się” nie tylko w sferze werbalnej – zwłaszcza u mnie. Plany należy zamieniać na czyny i tak też niebawem się wydarzy – wydamy maxi singiel oraz klip i zobaczymy czy zbliży to nas do wydania drugiego LP, a taki mamy właśnie plan na przyszły rok.

No właśnie, zapowiadacie premierę maxi singla „Psycho”. Co na nim zaprezentujecie?

Na maxi singlu ukażą się dwie piosenki „Psycho” oraz „Casting”. Są to dwa utwory z nowego materiału z polskimi tekstami nowego wokalisty Łukasza Szczepanika, które zdaniem naszych znajomych i tych, którzy mieli okazję widzieć i słyszeć nas na koncertach są jednymi z ciekawszych z nowego materiału. Wiodąca piosenka „Psycho” nie jest typowym singlowym numerem z wesołym wpadającym w ucho refrenem. Ale naszym zdaniem ma coś w sobie interesującego, jakiś przekaz i jakiś oryginalny wyróżnik, który daje jej pewien potencjał a KraFcy nigdy nie stawiali sobie za cel iść najprostszą i udeptaną drogą.

Wydawnictwo promuje klip, tak?

Oczywiście chcielibyśmy ostatecznie, aby do obu piosenek powstały klipy. Natomiast póki co, mamy klip do utworu „Psycho”. Zostanie ono umieszczone na krążku jako materiał bonusowy, natomiast premiera teledysku w mediach będzie miała miejsce w piątek 20 lutego. Klip realizuje nasz znajomy z bocheńskiego Black Light Studio – Grzegorz Stodolny. Chcieliśmy odejść od standardowej konwencji zespołu grającego na instrumentach w kierunku jakiejś mniej lub bardziej rozbudowanej fabuły. Grzegorz zaproponował taki scenariusz, który bardzo nam się spodobał. Dodatkowym walorem tego typu rozwiązania jest fakt, że nasz nowy wokalista jest z wykształcenia i zawodu aktorem i doskonale spełnił się w roli głównego bohatera, przy okazji angażując grupę swoich koleżanek po fachu: Beatę Śliwińską, Barbarę Garstkę oraz Alicję Karluk.

„Psycho” jest zapowiedzią kolejnej płyty „KraFców”. Na kiedy planowana jest premiera? Ile możecie o tym albumie powiedzieć już dziś?

Chcielibyśmy wydać ją w przyszłym roku, W zasadzie materiał w warstwie muzycznej mamy przygotowany a nawet jest go w nadmiarze, trzeba będzie coś odrzucić no i zarejestrować, wyprodukować. Odrębnym tematem jest poszukiwanie wydawcy, którego jak do tej pory nie mamy. Album, jak to u KraFców, w całości ma być po polsku, no i chcielibyśmy, aby była to płyta zespołu, gdzie słychać ludzi a nie wokalistę i komputery, co niestety ostatnio bywa bardzo częste i pomimo, iż niby nowoczesne i poprawne nie oddające ducha i jakiejś prawdy o autorach tylko bardziej o producencie materiału. Z mojej perspektywy będzie on na pewno wyczuwalnie dojrzalszy od debiutu, stawiamy na niebanalne, ale jednak „piosenki” a nie na „utwory” o bardzo rozbudowanej i skomplikowanej konstrukcji. Nasz nowy wokalista ma zacięcie funk-soulowe, które na pewno słychać w tym, co robimy ale nie są to akcenty, które mogą być na tyle silne, by jednoznacznie w tym gatunku nas pozycjonować. Stylistycznie będzie to więc trudna do jednoznacznego zaszufladkowania muzyka środka – trochę rockowa, trochę funkowa, trochę alternatywna.

Brzmi ciekawie. Planujecie wydać ten krążek własnym sumptem czy chcecie zainteresować nim jakąś wytwórnię?

Chcielibyśmy związać się z jakimś wydawcą, mamy już jakieś pierwsze propozycje, ale tak naprawdę poszukiwania rozpoczniemy po wydaniu singla – to też ma być jakiś argument za nawiązaniem z nami współpracy dla potencjalnych chętnych. Podobnie występ naszego wokalisty w ostatniej edycji programu Voice of Poland służył próbie pokazania KraFców szerszej publiczności – co naszym zdaniem udało się z powodzeniem tym sposobem zrealizować.

Na Waszej stronie www przeczytałem, że korzenie zespołu KraFcy sięgają roku 1997. Od kiedy datujecie swoją oficjalną działalność?

No faktycznie, to kawał czasu, wtedy zawiązał się jakiś tam zalążek koncepcji grania w klimatach funk-rockowych i powstał pierwszy skład, grający covery Kravitza, Prince`a, Jamiroquai i innych z tego nurtu. W zasadzie z tego pierwszego składu pozostałem tylko ja, a oficjalne rozpoczęcie działalności wiążemy z początkiem tworzenia autorskiego materiału czyli na rok 2003.

Nie jesteście – mam nadzieję, że jeszcze – tzw. zespołem topowym, więc chyba trzeba mnóstwo samozaparcia, żeby przez tak długi czas aktywnie funkcjonować na polskim rynku muzycznym? Co jest Waszą ambicją? Co chcecie osiągnąć jako zespół KraFcy?

Nie zamierzam się jakoś specjalnie użalać, natomiast faktycznie oprócz tego, że sam mam pewne doświadczenia, obserwuję trochę otoczenie i znajomych muzyków, których mogę spokojnie ocenić jako bardzo dobrych i wartościowych artystów. No i niestety, nie jest łatwo gdzieś się przebić, zaistnieć poprzez skostniałe i dogadane układy. Moją dewizą w tym wszystkim jest samorealizacja i przyjemność z grania oraz tworzenia, bez tego na pewno byłoby bardzo ciężko. Odrębnym tematem jest sprawa finansowania tego „hobby” – bo niestety, dopóki nie jest się – jak to powiedziałeś zespołem topowym – tworzenie i promowanie autorskiego materiału jest bardzo ciężkim chlebem dla ludzi, którzy chcieliby się zawodowo zajmować muzyką a często właśnie jest to tylko hobby. Oczywiście my również chcielibyśmy porzucić nasze inne „niecne” zajęcia zarobkowe i poświęcić się wyłącznie muzyce – to byłby na pewno jeden z celów. Ale przede wszystkim, chcielibyśmy zaprezentować kawałek dobrej twórczości, którą ktoś doceni i która będzie dla jakiejś grupy ludzi wartościowa.

Przymierzacie się do przyszłorocznych letnich festiwali? Na scenie którego z nich widzicie się najbardziej?

Bardzo chętnie zagralibyśmy na kilku z nich, mnie osobiście bardzo podoba się Open’er i tam też stylistycznie chyba najbardziej pasujemy.

Czy promocji maxi singla „Psycho” będą towarzyszyły jakieś koncerty? Gdzie będzie można sprawdzić Was na żywo w najbliższym czasie?

Planujemy zagrać kilka koncertów po wydaniu singla w formie niewielkiej trasy klubowej, najpewniej będą to okolice południowej Polski. Jeśli pojawią się jakieś sensowne propozycje chętnie wyruszymy również w inne miejsca.

Tagi


Polecane

Share This