Krzysztof Stanowski ostro o Hołdysie: „Nikt was nie słucha, a wy chcecie kawałek zysku z telefonów komórkowych”


2021.02.24

opublikował:

Krzysztof Stanowski ostro o Hołdysie: „Nikt was nie słucha, a wy chcecie kawałek zysku z telefonów komórkowych”

Na Kanale Sportowym pojawił się nowy odcinek Dziennikarskiego Zera, w którym Krzysztof Stanowski porusza temat polskich artystów oraz opłaty reprograficznej. Przypomnijmy: w zeszłym roku pojawił się pomysł nałożenia opłaty reprograficznej na smartfony i SmartTV. Ostatecznie rzecznik rządu oraz prezydent powiedzieli, że nowej opłaty nie będzie, ale temat wraca jak bumerang. Wszystko za sprawą wiceminister kultury Wandy Zawinogrodzkiej. Z jej wypowiedzi wynika, że projekt ustawy wprowadzający nową opłatę wkrótce ma ujrzeć światło dzienne i trafić do konsultacji. Zmiany w naliczaniu to jedne z aspektów projektowanej ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego. Według wiceminister część kwoty, która zostawała w kieszeni producentów sprzętu ma trafić do artystów. Stanowski mocno skrytykował takie podejście.

To nie jest tak, że producenci nie podwyższą cen, tylko zmniejszą swój zysk żeby zapłacić polskim artystom za piosenki sprzed 30 lat. Każdy podatek na końcu płaci klient końcowy – tłumaczy coś oczywistego dziennikarz.

SPRAWDŹ TAKŻE: Lokal Zbigniewa Hołdysa na skraju bankructwa przez koronawirusa. Artysta atakuje premiera

Dostało się także polskim artystom, którzy . Krzysztof Stanowski skrytykował m.in. Zbigniewa Hołdysa. Na początku powiedział, że choć „w swoim antypisowskim szale” artysta go zablokował to wciąż lubi jego muzykę i „nie przełącza jej jak leci w radiu”. Dziennikarz przypomniał jeden ze starszych wywiadów Zbigniewa Hołdysa, w którym artysta opowiada o tym, że za jedno odtworzenie w serwisie streamingowym dostaje 0,2 grosza.

Dostajesz dokładnie tyle, na ile się umówiłeś. Jak ci ta stawka nie pasuje, to po prostu nie udostępniaj tam swojej muzyki – mówi Krzysztof Stanowski.

Hołdys twierdzi, że musiałby mieć miliard odtworzeń, żeby cokolwiek zarobić w serwisach streamingowych.

Nikt was nie słucha i wy jeszcze chcecie pieniądze z telefonów komórkowych. Nawet od tych, którzy w ogóle nie słuchają muzyki. Nie słuchają was ci, którzy słuchają muzyki oraz ci, którzy jej nie słuchają. W związku z czym, chcecie obejść ten system, żeby nie było tych ludzi i żeby wam zapłacili – mówi Krzysztof Stanowski – Zarobiłeś kilkaset złotych, to znaczy, że dla młodego pokolenia nie jesteś atrakcyjny. Nie jesteś atrakcyjny nie dlatego, że oni wymieniają się plikami pod blokiem za garażami i się wymieniają mp3 czy jest jakiś podziemny handel twoimi utworami. Oni po prostu nie chcą cię słuchać – dodaje.

Opłata reprograficzna obowiązuje w Polsce od 1994 roku. Wynosi od 1 do 3 procent ceny różnego rodzaju nośników np. ryzy papieru do drukarek, dysków twardych czy płyt DVD i CD.

OBSERWUJ NAS NA FACEBOOKU

Polecane


Share This