Kto odpowiada za rozpad Molesty? „Zakończyło się dziwnie”


2019.03.29

opublikował:

Kto odpowiada za rozpad Molesty? „Zakończyło się dziwnie”

fot. mat. pras.

Nieudana próba nagrania płyty, która zaowocowała jedynie singlem „Teraz”, stała się jednym z powodów rozpadu Molesty. Grupa zakończyła działalność niemal lata temu i w obliczu rapowej emerytury Pelsona nie zanosi się, by miała jeszcze wrócić. W wywiadzie dla Faktu Vienio przybliżył kulisy rozpadu zespołu.

Pamiętam, że to zakończyło się jakoś po festiwalu w Giżycku (w 2015 roku – przyp. red.) i całe zawieszenie kapeli Pelson rozwiązał jednym SMS-em, w którym stwierdził, że nie gra ze mną więcej koncertów. Z mojej strony było może jakieś lekkie przeholowanie z alkoholem, z drugiej strony była jakaś nerwacja w związku z tym, że mieliśmy grać jako gwiazdy, ale okazało się, że wyjeżdżam o szóstej rano na wakacje. Przestawiliśmy w ostatnim momencie i graliśmy jeszcze jak się zmrok robił. Widziałem miny Włodka i Pelsona, byli z tego jakoś mega niezadowoleni.

Później dostałem też maila od Włodka, w którym uważał, że też powinien iść swoją solową drogą. Że do nikogo nie chowa urazy, że zapisuje ten czas Molesty jako fajny w jego życiu, kreatywny i że wszystkim życzy wszystkiego dobrego. Zakończyło się to może w taki elegancki sposób, ale bez słów, za to mailem i SMS-em. Dziwnie, ale trudno. Może to tak jest, że często słowa nie przychodzą łatwo. Może dobrze, że to poszło bez tego, żeby sobie powiedzieć, co każdy myśli o sobie, tylko poszło oficjalne pismo, jak z ministerstwa. „Dziękujemy za współpracę”. Pracodawca napisał SMS: „Dziękujemy, z dniem jutrzejszym kontrakt rozwiązany”. To na miarę naszych czasów, że tak się załatwia sprawy – komentuje Vienio.

Raper przyznaje, że po rozpadzie zespołu było mu smutno, ale podkreślił, że nie chowa urazy do Włodiego i Pelsona.

Steez dzwonił dwa razy

Czy od momentu rozpadu Molesty istniała w ogóle szansa na jej powrót? Przy okazji Projektu Tymczasem pojawiła się koncepcja powrotu to czasów Mistic Molesty, czyli duetu Włodi/Vienio. Włodi pojawił się wówczas na scenie podczas organizowanego w październiku ubiegłego roku koncertu zamykającego projekt.

Steez dzwonił do mnie i mówił, że Włodek jest na tak, żeby zagrać kilka kawałków Mistic Molesty. Po prostu ze „Skandalu”, czyli tam gdzie byliśmy we dwóch, odegrać to. Nie mieć już do czynienia z Pelsonem, ponieważ on temu odmówił. Nie było go zresztą na pierwszej płycie. Wilku też był tylko jako gość, nie było go w składzie. Ta cała sytuacja dotyczyła tylko mnie i Włodka. Wówczas nie mogłem, nie pozwalały mi terminy. Steez podpytywał mnie jeszcze raz, czy moglibyśmy zrobić projekt, który by polegał na unowocześnieniu i dopisaniu dalszej części „Skandalu”. Uważam, że to całkiem niezły pomysł i że to mogłoby być ciekawe. On twierdził, że rozmawiał z Włodkiem i że on też uznał to za ciekawe – przyznaje Vienio.

Polecane