Maryla Rodowicz: „Dawno nie żyłam tak biednie jak teraz”

Pandemia nie jest jedyną przyczyną pogorszenia sytuacji finansowej artystki.


2020.09.02

opublikował:

Maryla Rodowicz: „Dawno nie żyłam tak biednie jak teraz”

fot. Karol Makurat / tarakum.pl

Od początku pandemii Maryla Rodowicz kilkukrotnie poruszała temat finansów. Teraz wokalistka robi to ponownie, przyznając, że jej sytuacja finansowa nie jest najweselsza.

Nie mam tantiem. Tyle zarobię, ile sobie wyśpiewam gardłem. Wcześniej nie narzekałam, bo kalendarz pękał w szwach, więc miałam regularny przypływ gotówki. Teraz jest gorzej, ale trzeba patrzeć z optymizmem w przyszłość i mieć nadzieję, że będzie lepiej. Nie mam o to do nikogo żalu, bo śpiewam piosenki wybitnych twórców. Cieszę się, że oni zarabiają, ponieważ są też współudziałowcami moich sukcesów – deklaruje.

Sytuacja finansowa Maryli Rodowicz to nie tylko pokłosie braku koncertów, ale także rozstania z mężem Andrzejem Dużyńskim. Artystka przyznaje, że odkąd całkowicie sama odpowiada za wpływy do budżetu domowego, nie jest tak różowo jak wcześniej.

Sprawdź też: Słuchacze krytykują Marylę Rodowicz za występy dla TVP. Artystka odpowiada

Najczęściej odmawiam sobie zakupów, nie tylko zagranicznych, ale nawet i krajowych. Już nie jestem tak rozrzutna jak kiedyś i bardziej analizuję, co jest mi naprawdę niezbędne do życia i funkcjonowania. Ukróciłam budżet na ciuchy. Trzy lata nie byłam na wakacjach, ale na szczęście mam 3000 metrów kwadratowych lasu – komentuje.

Artystka przyznaje, że oszczędza tam, gdzie może, ale nie wszystkich wydatków jest w stanie uniknąć.

Są jednak wydatki, których nie uniknę: opłaty związane z domem, pensje dla ludzi, których zatrudniam, jestem na diecie pudełkowej, więc to też sporo kosztuje, wprawdzie mniej niż jakbym sama wszystko kupowała i gotowała, ale sumka na koniec się zbiera – podsumowuje.

Źródło: Super Express

Polecane

Share This