Mezo w barwach SBM Labelu. Czy to najbardziej zaskakująca kooperacja roku?

Mezo i Duże Pe w kontynuacji klasyka.


2024.06.16

opublikował:

Mezo w barwach SBM Labelu. Czy to najbardziej zaskakująca kooperacja roku?

fot. P. Tarasewicz

O 15:00 reprezentacja Polski zmierzy się z Holandią w grupowym meczu w ramach Euro 2024. Mieliśmy już zagrzewający naszych zawodników do walki „Futbolowy szał” Doroty Gardias, teraz dostajemy „Futbol 2024” Mezo i Tabba z gościnnym udziałem Dużego Pe. Sam fakt nagrania kontynuacji utworu sprzed ponad 20 lat nie jest żadnym zaskoczeniem, natomiast fakt, iż kawałek pojawił się na kanale SBM Labelu już tak.

W serwisach streamingowych w polu wydawcy „Futbolu 2024” figuruje Mezo, więc dzisiejsza publikacja na kanale SBM-u ma charakter gościnny.

SPRAWDŹ TAKŻE: Ten Typ Mes wspomina pierwsze doświadczenie z groupie

Pierwszy „Futbol” nagraliśmy w 2003 roku – czyli 21 lat temu. Zrobiliśmy to z czystej zajawki – bo stojąc u progu ‚kariery rapera’ obaj byliśmy równocześnie fanatykami wędka… wróć, futbolu 😉 Do tego jeden z nas (Mezo) chwilę wcześniej skończył kompletną juniorską karierę w Lechu Poznań, drugi zaś (Duże Pe) w wieku 21 lat właśnie doprowadził do swojego pierwszego transferu zawodnika do klubu najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.

A „Futbol”? Mimo braku klipu i nieobecności na jakimkolwiek albumie stał się swego rodzaju hitem, przewijającym się w muzyczno-piłkarskim konekście jeszcze przez długie lata.

Teraz przewińmy szybko taśmę w przód do 2024 roku. Ostatni z piłkarskich bohaterów oryginalnego „Futbolu” skończył właśnie boiskową karierę. Jeden z nas (Duże Pe) częściej działa dziś jako agent piłkarski niż jako raper – i ma na koncie m. in. poprowadzenie polskich odcinków kariery Igora Angulo i Daniego Ramireza. Drugi (Mezo) wspiął się w kraju na szczyty muzycznej popularności, płacąc za to jednak słoną cenę w postaci hejtu rapowego światka.

Żadnemu z nas nie minęła jednak przez te wszystkie lata ani zajawka na rymowanie, ani zajawka na futbol. Kiedy więc wspólny znajomy niespodziewanie rzucił w eter pytanie: „Ej, a dlaczego nie nagracie nowej wersji ‚Futbolu’ z nazwiskami współczesnych piłkarzy?” – wystarczyło kilka telefonów, trzy dni zdalnej pracy w Warszawie i w Poznaniu – i ze studia Tabba wyjechał „Futbol 2024”.

…wciąż dokonujemy zmian w tej grze! – czytamy w komunikacie towarzyszącym premierze.

Polecane

Share This