Minęło 30 lat od śmierci Cliffa Burtona


2016.09.27

opublikował:

Minęło 30 lat od śmierci Cliffa Burtona

Cliff Burton brał udział w nagraniu trzech pomnikowych albumów Metalliki, „Kill Em All”, „Ride The Lightning” i „Master Of Puppets”. Od początku uważano go też za najbardziej utalentowanego muzyka w szeregach Metalliki.

Świetnie zapowiadająca się kariera basisty została przerwana 27 września 1986 roku. Nad ranem w drodze na koncert do Kopenhagi doszło do wypadku. Autokar z muzykami wpadł w poślizg na oblodzonej szosie i się przewrócił. Burton wypadł przez okno i został przygnieciony przez autobus. Zginął na miejscu.

Podczas pogrzebu został wykonany utwór „Orion” z „Master Of Puppets”. Metallica po raz kolejny zagrała to nagranie dopiero dwadzieścia lat później, na niemieckim festiwalu Rock am Rng. W tym samym roku – 2006 – ustawiono tablicę pamiątkową w pobliżu miejsca wypadku. Zawiera ona fragment tekstu z utworu „To Live Is To Die”. To kompozycja z pierwszej płyty Metalliki po śmierci Burtona, „And Justice For All”. Linia basu jest jeszcze jego autorstwa. Na albumie zagrał ją już jednak jego następca, Jason Newsted z Flotsam & Jetsam.

„Chciałbym znów kiedyś spotkać Cliffa”, powiedział James Hetfield w niedawnym wideo promującym książkę „Back To The Front”, która opowiada o kulisach powstania „Master Of Puppets”.

 

Polecane