Peja o Psach 3: Przez obraz przemawia autentyzm bez banalnych dialogów i taniego efekciarstwa


2020.01.15

opublikował:

Peja o Psach 3: Przez obraz przemawia autentyzm bez banalnych dialogów i taniego efekciarstwa

fot. P. Tarasewicz

Na swoim Instagramie Rychu przyznał, że przed seansem miał pewne obawy, czy trzecia część kultowych Psów będzie tak samo dobra jak dwie poprzednie:

– Nie ukrywam, że miałem pewne obawy. Ponad w 25 lat po premierze Psy 2 Ostatnia krew. Oczywisty brak obsady, która tak bardzo czyniła pierwszą cześć wyjątkową a dziś kultową (m.in Gajos, Kozłowski, Machulski, Kondrat). Nieoczywiste zwiastuny, w których reżyser postawił  na młodość (Dorociński, Fabijański). Pytanie czy stara gwardia uniesie ciężar gatunkowy kontynuując kreacje postaci, dzięki, którym przed laty weszła na stałe do aktorskiego panteonu? Co z muzyką? Jaka jest wizja Władysława Pasikowskiego? Czy będzie to kino schlebiające masowemu odbiorcy czy żelazna konsekwencja w postaci braku kompromisów? Wszystkie te przemyślenia uleciały po pierwszym kwadransie. Psy 3 W imię zasad to kino na najwyższym poziomie jako naturalna kontynuacja poprzednich tytułów. Kontynuacja wyśmienita. Bez tanich sztuczek, naciąganych historyjek. Ze świetną obsadą i grą. Wspaniałą muzyką Michała Lorenca (jak zwykle). Film, którego akcji nie jesteś w stanie całkowicie przewidzieć. Film, który mnie poruszył dzięki kreacjom @marcindorocinski @czarekpazura i Bogusława Lindy. Film, który sprostał wymaganiom zagorzałego fana już teraz trylogii Psów. Gdzie sentymenty w postaci subtelnych nawiązań do poprzednich filmów przeplatają się ze współczesną rzeczywistością pokazaną w sposób, dzięki, któremu miłośnicy polskiego kina te Psy poczują na maksa. Przez obraz przemawia autentyzm bez banalnych dialogów i taniego efekciarstwa. To dramat w czystym wydaniu. To napięcie bliskie kinu psychologicznemu, to również kino obyczajowe i historia miłosna. To również podróż sentymentalna do mojej młodości. To również powód, dla którego próba poddania weryfikacji tego dzieła jeszcze przed jego obejrzeniem jest błędem. Wstyd się przyznać, że miałem te swoje obawy. Jak bardzo nie chciałem aby Psy 3 były nieudaną produkcją wiem tylko ja sam i moje hermetyczne grono sajko fanów. Ciężko byłoby się pogodzić po wyjściu z kina z faktem, że ekipa nie dała rady. Ale ekipa dała radę tak bardzo, że już podczas seansu powtarzałem: jak mogłem choć przez chwile zwątpić? Przecież to  Pasikowski! Po seansie sami aktorzy przyznali, że było to bardzo trudne zadanie. Zadanie, z którego w pełni się wywiązali.

Nie znajduję słów uznania aby to podsumować. Zresztą jestem tylko podekscytowanym sajko:) Zobaczcie sami i podzielcie się wrażeniami. Ja czekam na kolejny seans 17/01. Dziękuję Kino Świat za zaproszenie na to Wydarzenie. Jestem dłużnikiem. W imię zasad👊🏻💥 – napisał Rychu.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Nie ukrywam, że miałem pewne obawy. Ponad w 25 lat po premierze Psy 2 Ostatnia krew. Oczywisty brak obsady, która tak bardzo czyniła pierwszą cześć wyjątkową a dziś kultową (m.in Gajos, Kozłowski, Machulski, Kondrat). Nieoczywiste zwiastuny, w których reżyser postawił na młodość (Dorociński, Fabijański). Pytanie czy stara gwardia uniesie ciężar gatunkowy kontynuując kreacje postaci, dzięki, którym przed laty weszła na stałe do aktorskiego panteonu? Co z muzyką? Jaka jest wizja Władysława Pasikowskiego? Czy będzie to kino schlebiające masowemu odbiorcy czy żelazna konsekwencja w postaci braku kompromisów? Wszystkie te przemyślenia uleciały po pierwszym kwadransie. Psy 3 W imię zasad to kino na najwyższym poziomie jako naturalna kontynuacja poprzednich tytułów. Kontynuacja wyśmienita. Bez tanich sztuczek, naciąganych historyjek. Ze świetną obsadą i grą. Wspaniałą muzyką Michała Lorenca (jak zwykle). Film, którego akcji nie jesteś w stanie całkowicie przewidzieć. Film, który mnie poruszył dzięki kreacjom @marcindorocinski @czarekpazura i Bogusława Lindy. Film, który sprostał wymaganiom zagorzałego fana już teraz trylogii Psów. Gdzie sentymenty w postaci subtelnych nawiązań do poprzednich filmów przeplatają się ze współczesną rzeczywistością pokazaną w sposób, dzięki, któremu miłośnicy polskiego kina te Psy poczują na maksa. Przez obraz przemawia autentyzm bez banalnych dialogów i taniego efekciarstwa. To dramat w czystym wydaniu. To napięcie bliskie kinu psychologicznemu to również kino obyczajowe i historia miłosna. To również podróż sentymentalna do mojej młodości. To również powód dla, którego próba poddania weryfikacji tego dzieła jeszcze przed jego obejrzeniem jest błędem. Wstyd się przyznać, że miałem te swoje obawy. Jak bardzo nie chciałem aby Psy 3 były nieudaną produkcją wiem tylko ja sam i moje hermetyczne grono sajko fanów. Ciężko byłoby się pogodzić po wyjściu z kina z faktem że ekipa nie dała rady. Ale ekipa dała radę tak bardzo, że już podczas seansu powtarzałem: jak mogłem choć przez chwile zwątpić? Przecież to Pasikowski! Po seansie sami aktorzy przyznali, że było to bardzo trudne zadanie. Zadanie, z którego w pełni się wywiązali.

Post udostępniony przez Peja Slums Attack (@pejaslumsattack)

Polecane


Share This