Popek przez lata tworzył muzykę pod wpływem alkoholu i narkotyków. Czy da radę robić to także na trzeźwo?


2021.03.04

opublikował:

Popek przez lata tworzył muzykę pod wpływem alkoholu i narkotyków. Czy da radę robić to także na trzeźwo?

foto: P. Tarasewicz

W poniedziałek wieczorem gruchnęła wiadomość, że Popek doznał kontuzji i nie wystąpi na sobotniej gali Fame MMA 9, na której miał się zmierzyć z Kizo. Federacji udało się uratować main event wydarzenia, zastępując byłego członka Gangu Albanii Arabem. Popek zachęca, by kupować PPV z konta Kizownika i życzy mu powodzenia. Reprezentant chillwagonu dziękuje za wsparcie i zapewnia, że chętnie zmierzy się bardziej doświadczonym rywalem przy pierwszej możliwej okazji.

Ram pam pam, już tam prawie byłem. Złamałem łapę i c**j – komentuje swoją absencję autor „Wodospadów”.

Na kilka godzin przed tym jak Popek „wypadł” z karty walk dziewiątej gali Fame, artysta udzielił wywiadu ekipie WiP Bros. Raper poruszył w nim temat tego, jak na jego twórczość wpłynie fakt, że po latach szaleństw z używkami przerzucił się na zdrowy tryb życia.

Sprawdź także: Kizo nie chciał walczyć z Akopem Szostakiem? Jest oświadczenie w tej sprawie

Tęsknię za tamtym Pawłem, ale na trzeźwo też się da, co niedługo udowodnię. Trzeba do tego przywyknąć. Jak się pije cały czas i się nagrywa, to to jest fajne, że sobie j***iesz. Wiesz, jak to jest – dwie lampki otwierają taki humor, że podejdziesz do d**y i zagadasz. Tak samo jest przed majkiem. To jest fajna zabawa. A jak idę na trzeźwo, to idę do roboty, to jest ta różnica. Jak idę do studia na****ny, to bawię się, jakbym był na jakiejś dyskotece, u kogoś na imprezie, robiąc swoją robotę. A jak idę na trzeźwo, to po prostu jestem w pracy – przyznaje raper.

Popek i Kizo mieli walczyć w formule MMA, ale po tym, jak trzeba było znaleźć innego przeciwnika, Kizo dostał także możliwość zmiany dyscypliny. Raper skorzystał z tej okazji, dlatego stoczy z Arabem pojedynek bokserski.

Cieszę się, że już koniec tego wariactwa, które miało miejsce przez ostatnie dwa, trzy dni, kiedy wypadł mój przeciwnik. Bardzo dziękuję federacji za możliwość walki w boksie. Cieszę się, że będę walczył z Arabem – jednak chłopak ma umiejętności i damy dobre show. Kur*a, nasze ręce coś już ważą – mówił wczoraj Kizo.

Polecane


Share This