Postrzelony opiekun psów Lady Gagi z emocjonalnym wpisem: Nadal do siebie dochodzę, po bardzo bliskim spotkaniu ze śmiercią


2021.03.02

opublikował:

Postrzelony opiekun psów Lady Gagi z emocjonalnym wpisem: Nadal do siebie dochodzę, po bardzo bliskim spotkaniu ze śmiercią

Kilka dni temu nieznani sprawcy ukradli psy Lady Gagi i ciężko ranili opiekuna zwierzaków. Ryan Fisher opiekował się trzema psami gwiazdy muzyki i został postrzelony w zachodnim Hollywood. Mężczyzna wyprowadzał Koji, Miss Asia i Gustavo na wieczorny spacer w okolicach swojego domu przy Sierra Bonita Avenue. Podczas wieczornego spaceru podjechało do niego białe BMW, z którego wyskoczyło dwóch napastników i chciało zabrać buldogi francuskie należące do gwiazdy muzyki. Mężczyzna dzielnie stawiał opór wzywając przy tym pomocy, aż jeden z nich wyciągnął broń i z bliskiej odległości strzelił w kierunku Fishera. Ranny w klatkę piersiową mężczyzna upadł na ziemię, a napastnicy zabrali dwa psy i wsadzili je do samochodu. Została tylko Miss Asia, która uciekła przerażona trakcie całego zamieszania. Mężczyzna trafił do szpitala w poważnym stanie.

Kiedy doszło do incydentu Lady Gaga przebywała we Włoszech, gdzie kręci ujęcia do filmu Ridleya Scotta „Gucci”. Gwiazda napisała na swoim Twitterze, że oferuje pół miliona dolarów za zwrot swoich ukochanych pupili, a Ryana Fishera nazwała „bohaterem”.

Po kilku dniach obydwa psiaki bezpiecznie wróciły do domu – są całe i zdrowe. Psy zwróciła na komendę w Koreatown kobieta, która według policji nie ma powiązania z napaścią i kradzieżą. Jak przekazały amerykański służby kobieta skontaktowała się z pracownikami gwiazdy muzyki, aby przekazać psy. Dla dobra śledztwa jej tożsamość oraz miejsce znalezienia psów pozostają tajne. Jak na razie nie wiadomo także czy napad był wcześniej zaplanowany, czy doszło do niego „spontanicznie”.

Wszystko wskazuje też na to, że Ryan Fisher powoli wraca do zdrowia. Na Instagramie opublikował on dwa obszerne posty opisujące całe zdarzenie.

Cztery dni temu, gdy samochód odjeżdżał, a z ran po postrzałach lała się krew, przyleciał do mnie anioł i położył się obok. Moje paniczne krzyki uspokoiły się, dopiero gdy na nią spojrzałem (suczkę, która nie została porwana). Wiedziałem, że krew gromadząca się wokół jej małego ciała należy do mnie. – wspomina traumatyczne wydarzenia. Tuliłem Asię najlepiej, jak potrafiłem i podziękowałem jej za wszystkie niesamowite przygody, które razem przeżyliśmy. Przeprosiłem ją, że nie potrafiłem ochronić jej braci, a potem postanowiłem, że spróbuję ich ocalić – pisze mężczyzna.

Nadal dochodzę do siebie po bardzo bliskim spotkaniu ze śmiercią i staram się trzymać z dala przed całą tą historią medialną. Napiszę i powiem więcej później, ale wdzięczność za całą miłość, którą czuję z tej planety, jest ogromna i intensywna. Czułem wasze uzdrawiające wsparcie. Dziękuję wam. Jestem pełen pokory i wdzięczny, że uwaga i skupienie policji wystarczyły, aby Koji i Gustav wrócili w bezpieczne miejsce (…)

Do wszystkich moich przyjaciół i rodziny, którzy płakali ze mną, a może nawet śmiali się z jednego lub dwóch moich makabrycznych żartów przy moim boku – kocham was. Dziękuję za wszystkie filmy i zdjęcia z psami od moich klientów – zdziałały one cuda. Kocham was wszystkich! Pierwsza pomoc i pracownicy służby zdrowia – dosłownie uratowaliście mi życie. Do Lady Gagi – twoje dzieci wróciły, a rodzina jest cała… zrobiliśmy to! Okazałaś tak duże wsparcie przez cały ten kryzys zarówno mi, jak i mojej rodzinie. Twoje wsparcie jako przyjaciółki, pomimo własnej, traumatycznej straty było niezachwiane. Kocham Cię i dziękuję – napisał Fisher.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Saint Rocque (@saintrocque)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Saint Rocque (@saintrocque)

Polecane


Share This